W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu Mariusz Błaszczak poinformował, że Prawo i Sprawiedliwość uzależnia dalsze działania od losów prezydenckiego wniosku o referendum.

PiS stawia warunek. Jeśli Senat odrzuci referendum, powstanie projekt ustawy o wyjściu z ETS

– System ETS stał się jednym z głównych powodów wzrostu cen energii i osłabienia konkurencyjności europejskiej gospodarki. To mechanizm, który podnosi koszty życia rodzin. Uderza w polskie przedsiębiorstwa i ogranicza rozwój naszego kraju – powiedział szef klubu PiS.

Jak dodał, ugrupowanie popiera inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego. – Z uznaniem przyjmujemy inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego, który złożył wniosek o referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. W tak fundamentalnej sprawie głos powinni mieć Polacy – stwierdził.

Błaszczak zapowiedział jednocześnie, że jeśli większość senacka odrzuci wniosek prezydenta, PiS nie zamierza rezygnować z działań.

– Jeżeli większość senacka odrzuci ten wniosek, nie będziemy czekać bezczynnie. Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy wyprowadzającej Polskę z systemu ETS. Polska potrzebuje tańszej energii, silnej gospodarki i decyzji podejmowanych z myślą o interesie naszych obywateli. Czas zakończyć politykę, która obciąża Polaków coraz wyższymi rachunkami – powiedział.

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek pozbywa się fotowoltaiki. Powód? „To jest bez sensu”

Przemysław Czarnek: ETS to „największe oszustwo”, które dotknęło Polaków

Zapowiedź projektu ustawy nawiązuje do przedstawionego w czerwcu „Planu Czarnka”. Kandydat PiS na premiera zapowiedział wówczas, że jednym z jego priorytetów będzie wyprowadzenie Polski z Europejskiego Systemu Handlu Emisjami. Czarnek określił ETS jako „absurd” oraz „największe oszustwo, jakiemu zostali poddani Polacy”.

Argumentował, że wysokie ceny energii ograniczają konkurencyjność polskiej gospodarki. – Polska ma najdroższy prąd w Europie, a nasze przedsiębiorstwa energochłonne nie mogą konkurować z firmami z Chin czy Stanów Zjednoczonych, gdzie energia elektryczna jest od trzech do sześciu razy tańsza – mówił.

Polityk podkreślał jednocześnie, że jego ugrupowanie nie zamierza rezygnować z ochrony środowiska. – Chcemy czystych lasów. Będziemy je mieli, tylko nie dzięki absurdalnym zakazom unijnym, ale dzięki nowoczesnym technologiom i rozwojowi polityki środowiskowej – deklarował.

Czytaj więcej

Rewolucja w podatkach i koniec z ETS. PiS odsłania „Plan Czarnka”

Karol Nawrocki chce referendum w sprawie polityki klimatycznej UE

Podstawą zapowiadanych przez PiS działań jest wniosek prezydenta Karola Nawrockiego skierowany w maju do Senatu. Prezydent proponuje przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej. Głosowanie miałoby odbyć się 27 września 2026 r.

Zaproponowane przez głowę państwa pytanie brzmi: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Uzasadniając swoją inicjatywę, Nawrocki przekonywał, że Zielony Ład i system ETS przyczyniają się do wzrostu cen energii, obniżenia konkurencyjności gospodarki oraz pogorszenia sytuacji polskiego rolnictwa.

Czytaj więcej

ETS wspólnym tematem dla Czarnka i Nawrockiego, czy kampania będzie o polexit?

Czy referendum się odbędzie? Decyzja należy do Senatu

Aby referendum mogło zostać przeprowadzone, zgodę musi wyrazić Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Dopiero po uzyskaniu akceptacji izby wyższej możliwe będzie wyznaczenie terminu głosowania. Aby wynik referendum był wiążący, frekwencja musiałaby przekroczyć 50 proc.

Wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat oceniła jednak wcześniej, że prezydencki wniosek „trafi do kosza”, co oznacza, że jego przyjęcie wydaje się mało prawdopodobne przy obecnym układzie sił w izbie.

Czytaj więcej

Los polskiego przemysłu w zawieszeniu. KE odkłada zmiany w ETS

Donald Tusk przypomina słowa Mateusza Morawieckiego o ETS

Do zapowiedzi opuszczenia systemu ETS odniósł się wcześniej premier Donald Tusk. Podczas jednego z posiedzeń rządu przypomniał wypowiedź byłego premiera Mateusza Morawieckiego z 2023 r., kiedy ten oceniał, że wyprowadzenie Polski z systemu ETS nie jest możliwe.

– Wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim. To proponują ci, którzy nie mają wiedzy lub mają złą wolę w tej kwestii – mówił wówczas Morawiecki.