Tak uznała Komisja Etyki Reklamy w uchwale podjętej 26 marca 2014 r. w związku ze skargą złożoną przez konsumenta (nr ZO 35/14).
Przedmiotem skargi była reklama mopa obrotowego o nazwie Whirly Mop spółki Mango Media z Gdyni, prezentowana w Internecie.
Konsument w wyniku przeprowadzonej analizy działania mopa, szczególnie co do wchłanianej ilości wody uznał, iż tezy prezentowane w reklamie są nieprawdziwe. W związku z tym 27 listopada 2013 r. zwrócił się do firmy Mango o zajęcie stanowiska oraz o podanie źródeł cytowanych wartości dotyczących m.in. pochłaniania wody i ilości obrotów mopa.
Ponieważ spółka nie udzieliła konsumentowi odpowiedzi na stawiane zarzuty, wniósł on skargę do Rady Reklamy z prośbą o interwencję i wyjaśnienie wątpliwości, czy informacje podawane przez Mango są zgodne z prawdą (sygn. skargi K/02/14).
Winny producent
W pisemnej odpowiedzi na skargę spółka Mango Media wyjaśniła, że informacje podane w skarżonej reklamie zostały uzyskane bezpośrednio od producenta produktu Whirly Mop, będącego jednocześnie producentem przedmiotowej reklamy.
- Nie przeprowadzaliśmy własnych testów produktu, jednakże logiczne jest, że wynik pierwszego z testów porównawczych zależy od osoby uruchamiającej koszyk, jej siły oraz zaangażowania, a w przypadku drugiego z testów od chłonności porównywanego mopa. W związku z tym, zgodnie z zapewnieniami producenta oświadczenia prezentowane w reklamie w pełni zgadzają się z rzeczywistością - argumentowała spółka.
- Reklama Whirly Mopa nie wprowadza jej odbiorców w błąd, w szczególności w odniesieniu do istotnych cech, w tym właściwości reklamowanego produktu, gdyż reklama w pełni przedstawia zapewnienia złożone dystrybutorowi - spółce Mango Media - przez jej producenta - dodała.
Spółka się myliła
Zespół orzekający podzielił jednak zarzuty skarżącego. Zaznaczył, że przedmiotowa reklama prezentuje konkretne dane liczbowe w zakresie ilości obrotów wykonywanych przez wirówkę mopa i ilości wchłanianej wody, na potwierdzenie których spółka Mango nie przedstawiła dowodów.
Jego zdaniem wskazana reklama, właśnie z uwagi na prezentowane dane, może wprowadzać odbiorców w błąd.
- Ponadto spot nadużywa zaufania odbiorców i wykorzystuje ich brak doświadczenia lub wiedzy - uznał skład orzekający i zalecił spółce zmodyfikowanie reklamy w taki sposób, aby nie prezentowała danych, które nie mają potwierdzenia w testach produktu.