Takie postępowanie przedsiębiorcy jest jak najbardziej legalne i uprawnione. Wprawdzie rzeczywiście istnieje przepis (wspomniany art. 385

3

), który w razie wątpliwości nakazuje uznać za niedozwolone postanowienie umowne (w umowach konsumenckich) takie, które pozwala przenosić prawa i obowiązki wynikające z kontraktu bez zgody konsumenta, ale nie ogranicza on możliwości dokonania cesji wymagalnej wierzytelności.

Przepis ten ma raczej chronić konsumenta przed sytuacją, w której ten zawarłby umowę z firmą X, a ta przeniosłaby prawo np. do sprzedaży towarów lub wykonania usługi na rzecz firmy Y. Takie działanie może być nieuczciwe o tyle, że wybierając przedsiębiorcę X, konsument mógł kierować się jej renomą, zaufaniem do jakości sprzedawanych produktów lub świadczonych usług. W takim przypadku zmiana strony, bez wyrażenia przez niego uprzedniej zgody, rzeczywiście stawiałaby go w niekorzystnej sytuacji. Wspomniany przepis ma przeciwdziałać właśnie takim sytuacjom.

Natomiast przeniesienie wierzytelności nie mieści się w tym zakazie. W szczególności należy zauważyć, że przedsiębiorca, po wykonaniu swojej części umowy, ma prawo dochodzić należności, a czasem właśnie cesja wierzytelności na innego przedsiębiorcę będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem.

Ponadto należy zauważyć, że kwestię cesji praw regulują dalsze przepisy Kodeksu cywilnego (art. 509-518). W szczególności warto tu przytoczyć art. 509. Zgodnie z nim wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.

Jeżeli na przyszłość czytelnik chciałby zabezpieczyć się przed taką sytuacją, to w umowie musi być wpisany wyraźny zakaz dokonywania cesji wierzytelności (pytanie, czy przedsiębiorca zgodzi się na taki zapis). Tylko wówczas, w świetle przywołanego wyżej przepisu, przedsiębiorca nie będzie mógł przeprowadzić takiego przelewu bez zgody dłużnika.