Reklama

Beniamin Netanjahu gra va banque. Na wojnie w Strefie Gazy bez zmian

Rozmiar protestów w Izraelu zapewne nie zaskoczył premiera i nie zmienił planów jego rządu do przeprowadzenia nowej operacji wojskowej w Gazie. Chyba, że Hamas się podda.

Publikacja: 19.08.2025 04:40

– Netanjahu nie jest zainteresowany zakończeniem wojny. Wtedy rozpoczną się rozliczenia i na porządk

– Netanjahu nie jest zainteresowany zakończeniem wojny. Wtedy rozpoczną się rozliczenia i na porządku dnia stanie pytanie o odpowiedzialność za katastrofę sprzed prawie dwóch lat – mówi „Rzeczpospolitej” Awi Scharf z najbardziej krytycznego wobec premiera dziennika „Haarec”.

Foto: REUTERS/Ronen Zvulun

Niemal pół miliona osób demonstrowało w niedzielę w Izraelu, domagając się uwolnienia zakładników przetrzymywanych przez Hamas oraz zakończenia wojny w Gazie. Było to jedno z największych zgromadzeń w Izraelu od czasu rozpoczęcia wojny wywołanej terrorystycznym atakiem Hamasu na Izrael sprzed niemal dwóch lat, zorganizowane przez Forum Rodzin Zakładników i Zaginionych. 

Reklama
Reklama

Masowy wiec odbył się w Tel Awiwie po strajkach w całym kraju oraz blokadach dróg zdesperowanych obywateli, którzy pragną nie tylko powrotu zakładników do domu, ale i pokoju.

Do strajku nie przyłączył się Histadrut, największa centrala związkowa w kraju. Z sondaży wynika jednak, że zdecydowana większość, dochodząca do trzech czwartych obywateli popiera porozumienie z Hamasem, które w zamian za zakończenie wojny w Strefie Gazy miałoby doprowadzić do natychmiastowego uwolnienia wszystkich zakładników.  

Czytaj więcej

Kolejne zapowiedzi uznania państwa palestyńskiego. Ale gdzie ono ma być?
Reklama
Reklama

Premier ma plan

Z drugiej strony są i takie nastroje, jakie zademonstrował gen. Ahron Haliw, który miał powiedzieć w nagraniu udostępnionym przez telewizję Channel 12, że w zamian za śmierć Izraelczyków w czasie ataku na Izrael powinno umrzeć w sumie 50 tys. Palestyńczyków, bez względu na to, czy są to dzieci. Gen. Haliw był w 2023 roku szefem wywiadu wojskowego.

– Dwa tygodnie temu otrzymaliśmy znak życia od naszego Roma. Jest głodny, torturowany i przerażony – mówił na wiecu w Tel Awiwie Ofir Braslawski, ojciec Roma Braslawskiego, zwracając się z apelem do Netanjahu, aby zakończył wojnę. 

Na żądania i prośby demonstrantów odpowiedział on już kilka dni wcześniej na konferencji prasowej. – Biorąc pod uwagę odmowę Hamasu złożenia broni, Izrael nie ma innego wyjścia, jak dokończyć dzieła i ostatecznie pokonać Hamas – ogłosił premier, dodając, że zlikwidowanie dwóch pozostałych bastionów Hamasu w mieście Gazie i obozach dla uchodźców jest najlepszym sposobem na zakończenie wojny.  

Chodzi o obozy Nusajrat i Burajdż w centralnej części Gazy. W pierwszym z nich niemal rok temu zginęło prawie trzystu Palestyńczyków w czasie izraelskiej operacji uwolnienia czterech przetrzymywanych tam zakładników. Już to świadczy o tym, jakie skutki miałaby przynieść nowa operacja militarna.

Reklama
Reklama

Przygotowania do katastrofy 

Armia izraelska rozpoczęła już do niej przygotowania. Polityczna decyzja w tej sprawie została już wcześniej przyjęta przez rząd Netanjahu. Ofensywa miałaby się rozpocząć do 7 października, w drugą rocznicę ataku Hamasu na Izrael. Do tego czasu armia zamierza przesiedlić ludność cywilną w inne miejsca na południu enklawy, aby „zapewnić jej bezpieczeństwo” – jak to ujęto w sobotnim komunikacie.

Czytaj więcej

Strefa Gazy. Zachód nie może już znieść informacji o umierających z głodu dzieciach

Tym samym w mieście powinni pozostać jedynie bojownicy Hamasu. Nowi przesiedleńcy mają otrzymać namioty oraz inny sprzęt. W sobotnim komunikacie poinformowano, że sprzęt dla nowych uchodźców zostanie przekazany przez ONZ i inne międzynarodowe organizacje pomocowe przez przejście graniczne Kerem Szalom w południowej części Strefy Gazy, po uprzedniej kontroli przez izraelskich wojskowych.

Z dotychczasowej praktyki wiadomo jednak, że część tych rzeczy zostanie w czasie kontroli zatrzymana.

Trudno sobie wyobrazić bardziej katastroficzny scenariusz dla ludności palestyńskiej. Został tak opracowany, aby wywrzeć presję na Hamas i zmusić tę organizację do uwolnienia wszystkich zakładników i złożenia broni.

– Jest to mało prawdopodobne. Należy się spodziewać, że Hamas będzie walczyć do końca, utrzymując zakładników traktowanych jako polisa ubezpieczeniowa – mówi „Rzeczpospolitej” z Bejrutu Nadim Shehadi, były ekspert londyńskiego Chatham House.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem presja na Hamas w postaci groźby nowej ofensywy i śmierci tysięcy Palestyńczyków nie przyniesie skutków, jakich mógłby oczekiwać Netanjahu, krytykowany ze wszystkich stron przez międzynarodową opinię publiczną za plany nowej operacji w Strefie Gazy.  

Hamas łagodnieje?

Jednak presja na Hamas wydaje się przynosić pewne rezultaty w postaci złagodzenia stanowiska Hamasu w toczących się nadal negocjacjach prowadzonych przez pośredników z Kataru i Egiptu. Jak pisze brytyjski „The Guardian” negocjatorzy Hamasu otrzymali właśnie w Kairze nowe instrukcje mające skłonić Izrael do wznowienia rozmów. Dotyczą zawieszenia broni, które miałoby obowiązywać przez 60 dni. W tym czasie zakładnicy mieliby zostać zwolnieni w dwóch transzach w zamian za uwolnienie grupy Palestyńczyków z izraelskich więzień.

Nie jest to całość propozycji. Zdaniem „Jerusalem Post” izraelski rząd odrzuca postulaty Hamasu, żądając całkowitej kapitulacji.

– Netanjahu nie jest zainteresowany zakończeniem wojny. Wtedy rozpoczną się rozliczenia i na porządku dnia stanie pytanie o odpowiedzialność za katastrofę sprzed prawie dwóch lat – mówi „Rzeczpospolitej” Awi Scharf z najbardziej krytycznego wobec premiera dziennika „Haarec”.

Zwraca uwagę, że w swym dążeniu do utrzymania za wszelką cenę władzy Netanjahu nie może sprzeciwić się żądaniom dwóch swych ultranacjonalistycznych ministrów Bacalela Smotricza i Itamara Ben-Gwira, gdyż groziłoby to upadkiem rządu. Premier ma też osobiste powody w zachowaniu obecnego stanu rzeczy – toczą się przeciwko niemu sądowe postępowania związane z korupcją. 

Konflikty zbrojne
24 lutego 2022 – cztery lata, które zmieniły Europę. Kalendarium wojny na Ukrainie
Konflikty zbrojne
Ukraińcy znaleźli sposób, jak zemścić się na Rosjanach. 300-tysięczne miasto zamarza
Konflikty zbrojne
Czy Ukraina może wygrać wojnę? Wołodymyr Zełenski mówi, co uzna za zwycięstwo
Konflikty zbrojne
Boris Johnson nie chce czekać. „Wysłać wojska na Ukrainę już teraz”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama