Wieczorem w sobotę źródła na Kremlu zapowiedziały, że Władimir Putin wystąpi na konferencji prasowej w Moskwie. Z zapowiedzi wynikało, że rosyjski przywódca miał podsumować trwające kilka dni obchody 80. rocznicy zakończenia II wojny światowej. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział następnie, że z uwagi na późną porę Putin nie będzie odpowiadał na pytania, ale że jego wystąpienie będzie „znaczące”.
Władimir Putin proponuje Ukrainie bezpośrednie rozmowy w Turcji
Władimir Putin wygłosił oświadczenie po północy czasu polskiego. Zarzucił w nim Ukrainie łamanie ogłoszonego przez siebie tymczasowego zawieszenia broni, które zapowiedział pod koniec kwietnia na okres obchodów związanych z rocznicą II wojny światowej.
Czytaj więcej
Po rozmowach w Kijowie przywódcy Ukrainy, Niemiec, Francji, Polski i Wielkiej Brytanii wezwali Rosję do zaakceptowania propozycji 30-dniowego zawie...
Rosyjski przywódca w niedzielę w nocy zaproponował Ukrainie wznowienie bezpośrednich rozmów. Według jego słów, miałyby się one rozpocząć w czwartek 15 maja w Stambule.
- Jesteśmy gotowi do poważnych negocjacji z Ukrainą. Ich celem jest to, aby wyeliminować pierwotne przyczyny konfliktu, osiągnąć długoterminowy, trwały pokój w perspektywie historycznej – oświadczył. Przekonywał jednocześnie, że to nie Rosja zerwała negocjacje w 2022 r., lecz Kijów. Zapewniał, że Rosja wielokrotnie występowała z propozycjami zawieszenia broni, które – twierdził – były przez Ukrainę sabotowane.
- Wielokrotnie proponowaliśmy kroki w kierunku zawieszenia broni. Nigdy nie odmawialiśmy dialogu ze stroną ukraińską - utrzymywał Putin. - Proponujemy Kijowowi wznowienie bezpośrednich negocjacji bez żadnych warunków wstępnych - zadeklarował. - Proponujemy rozpocząć je bezzwłocznie, już w przyszły czwartek, 15 maja, w Stambule - tam, gdzie się wcześniej odbywały i gdzie zostały przerwane - oświadczył Władimir Putin.
Rosyjski przywódca przekazał, że w niedzielę będzie rozmawiał z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoğanem. - Chcę poprosić go o umożliwienie przeprowadzenia negocjacji w Turcji, w nadziei, że potwierdzi swoje pragnienie przyczynienia się do poszukiwania pokoju na Ukrainie - kontynuował.
Zawieszenie broni na Ukrainie. Co powiedział Władimir Putin?
- Nie wykluczamy, że w trakcie tych rozmów uda się uzgodnić jakiś nowy rozejm, nowe zawieszenie broni. Przy czym chodzi o prawdziwy rozejm, który byłby przestrzegany nie tylko przez Rosję, ale także przez stronę ukraińską - stwierdził. - Byłby to pierwszy krok, powtarzam, do długoterminowego, trwałego pokoju, a nie prolog do kontynuacji konfliktu zbrojnego po dozbrojeniu ukraińskich sił zbrojnych i gorączkowym kopaniu okopów i nowych umocnień. Kto potrzebuje takiego pokoju? - zaznaczył.
Teraz toczą się walki, wojna, a my proponujemy wznowienie negocjacji, które zostały przerwane nie przez nas. Co w tym złego?
- Nasza propozycja, jak to mówią, leży na stole. Decyzja należy teraz do władz ukraińskich i ich kuratorów, którzy, kierując się najwyraźniej osobistymi ambicjami politycznymi, a nie interesami swoich narodów, chcą kontynuować wojnę z Rosją rękami Ukraińców – powiedział też Putin.
- Teraz toczą się walki, wojna, a my proponujemy wznowienie negocjacji, które zostały przerwane nie przez nas. Co w tym złego? Ci, którzy naprawdę pragną pokoju, nie mogą tego nie popierać - argumentował. W przemówieniu wyraził przy tym wdzięczność wobec zagranicznych partnerów, którzy „podejmują wysiłki na rzecz pokojowego rozwiązania kryzysu ukraińskiego”. W tym kontekście wymienił m.in. Chiny, Brazylię oraz administrację prezydenta Donalda Trumpa.
Władimir Putin po północy czasu polskiego wygłosił na Kremlu oświadczenie dla mediów
W pierwszej części swego wystąpienia Putin chwalił bohaterstwo żołnierzy z Korei Północnej, którzy brali udział w walkach w obwodzie kurskim. Podkreślił, że na obchody rocznicy zakończenia II wojny światowej do Moskwy przybyli przywódcy niektórych państw z Europy. Wyraził też nadzieję na przywrócenie stosunków z państwami Europy. - Jesteśmy optymistami i mamy nadzieję, że prędzej czy później (...) zaczniemy zmierzać w kierunku przywrócenia konstruktywnych relacji z państwami Europy, w tym z tymi, które dziś nie rezygnują ze swojej antyrosyjskiej retoryki i próbują, widzimy to teraz, rozmawiać z nami za pomocą ultimatum - powiedział Putin. Rosyjski przywódca mówił też, że jego rozmowy z prezydentem ChRL Xi Jinpingiem były niezwykle owocne i potwierdził, że we wrześniu uda się z wizytą do Chin.
Rozmowy „koalicji chętnych” w Kijowie, wezwanie do 30-dniowego zawieszenia broni
Wystąpienie Władimira Putina miało miejsce ok. 10 godzin po tym, jak w Kijowie ogłoszono wezwanie do 30-dniowego zawieszenia broni. W stolicy Ukrainy z prezydentem tego kraju Wołodymyrem Zełenskim spotkali się prezydent Francji Emmanuel Macron oraz szefowie rządów Niemiec, Polski i Wielkiej Brytanii, Friedrich Merz, Donald Tusk i Keir Starmer. Politycy rozmawiali telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz przywódcami innych państw z tzw. koalicji chętnych.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda zwrócił się do prezydenta Stanów Zjednoczonych z apelem o wzmocnienie presji gospodarczej na Rosję, by zmusić ją do zaprzest...
W Kijowie poinformowano, że Ukraina i jej europejscy sojusznicy zgodzili się na 30-dniowe, bezwarunkowe zawieszenie broni, które miałoby wejść w życie od poniedziałku 12 maja. Decyzja uzyskała aprobatę prezydenta USA. - Mówimy Putinowi „sprawdzam”. Jeśli poważnie myśli o pokoju, ma szansę to pokazać - oświadczył premier Wielkiej Brytanii. - Żadnego gdybania, żadnych warunków ani opóźnień - dodał.
Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Ukraina zgadza się na pełne i bezwarunkowe zawieszenie broni. Podkreślił, iż uczestnicy rozmów zgadzają się, że zawieszenie ognia powinno zostać wdrożone bezzwłocznie. Przekonywał, że jeśli Moskwa się nie zgodzi, czekałyby ją nowe sankcje, w tym dalsze ograniczenia nałożone na sektory energetyczny i bankowy. Również Emmanuel Macron mówił, że w przypadku odmowy Rosji nałożone zostaną na nią „ogromne” sankcje.
Friedrich Merz, Emmanuel Macron, Wołodymyr Zełenski, Keir Starmer i Donald Tusk w Kijowie
Premier Donald Tusk mówił po sobotnich rozmowach: - Jestem przekonany, że nikt rozsądny nie może zlekceważyć naszego głosu, a jeśli zlekceważy, to będzie tego gorzko żałował. Jesteśmy dzisiaj ostrożnymi optymistami.
W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w rozmowie z ABC News mówił, że Rosja popiera wprowadzenie 30-dniowego zawieszenia broni, ale tylko po uwzględnieniu pewnych propozycji. Zasugerował, że aby tymczasowe zawieszenie broni mogło zostać ogłoszone, wstrzymana musiałaby zostać pomoc wojskowa Zachodu dla Ukrainy.
W swym nocnym przemówieniu Władimir Putin nie odniósł się do apelu z Kijowa, dotyczącego 30-dniowego zawieszenia broni od 12 maja.