Apel irańskiego ministra jest pokłosiem eksplozji, do jakiej doszły w szpitalu w Strefie Gazy. W wyniku eksplozji zginąć mogło nawet kilkaset osób (strona palestyńska mówi nawet o 800 ofiarach). Izrael twierdzi, że na szpital al-Ahli spadła rakieta wystrzelona przez Islamski Dżihad, również Joe Biden, w czasie wizyty w Izraelu mówił, że "wszystko wskazuje na to", iż za tragedię w szpitalu odpowiada "druga strona".
Izraelska armia zapewnia, że w czasie, gdy w szpitalu doszło do eksplozji, Izrael nie atakował z powietrza, wody, ani z lądu celów w rejonie szpitala al-Ahli.
Czytaj więcej
Izraelski Ynet podał, że USA przyjęły wersję izraelską, z której wynika, że tragedia na terenie szpitala w Strefie Gazy do którego doszło we wtorek...
Islamski Dżihad zaprzecza jednak, jakoby miał coś wspólnego z tragedią, a Hamas oskarża o nią Izrael. Działający na terenie Libanu Hezbollah ogłosił "dzień gniewu" przeciw Izraelowi.
Iran wzywa do nałożenia embarga na dostawy ropy do Izraela
Izrael prowadzi ataki odwetowe na Strefę Gazy od 7 października, gdy Hamas przeprowadził atak rakietowy na Izrael połączony z wtargnięciem licznych grup bojowników na teren Izraela. W ataku miało zginąć co najmniej 1 300 osób w Izraelu, Hamas wziął też do 200 zakładników.
- Spodziewamy się, że kraje muzułmańskie, które utrzymują relacje dyplomatyczne z reżimem syjonistycznym, zerwą z nimi relacje natychmiast i wydalą izraelskich ambasadorów ze swoich krajów - powiedział Amirabdollahian w nagraniu wyemitowanym przez państwową telewizję w Iranie.
- Po drugie, (konieczne jest) embargo na eksport ropy do Izraela i natychmiastowe wstrzymanie wszystkich projektów realizowanych wspólnie przez Izrael i państwa muzułmańskie - dodał minister.
Hamas i Islamski Dżihad, organizacje terrorystyczne, wystrzeliwują rakiety celowo w izraelskich cywilów, te rakiety przynoszą cierpienie mieszkańcom Strefy Gazy
Izraelska armia: Hamas używa cywilów jako "ludzkich tarcz"
Tymczasem izraelska armia, w kontekście tragedii w szpitalu al-Ahli przekonuje, że coraz więcej rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy nie dolatuje do Izraela.
Armia opublikowała wykres, z którego wynika, że wczoraj 12,71 proc. palestyńskich rakiet wystrzelonych w stronę Izraela spadło na Strefę Gazy.
Od 7 października na Strefę Gazy miało spaść łącznie 450 rakiet z tysięcy wystrzelonych w kierunku Izraela.
Izraelska armia oskarża też Hamas i Islamski Dżihad, że te odpalają rakiety z terenów zurbanizowanych, w tym "z (okolic) szpitali, szkół ONZ, meczetów, restauracji, budynków dyplomatycznych i hoteli".
"Hamas i Islamski Dżihad, organizacje terrorystyczne, wystrzeliwują rakiety celowo w izraelskich cywilów, te rakiety przynoszą cierpienie mieszkańcom Strefy Gazy" - głosi komunikat izraelskiej armii.
Izraelska armia oskarża też Hamas o "używanie mieszkańców Strefy Gazy w charakterze ludzkich tarcz" i o to, że rządząca enklawą organizacja "nie waha się ryzykować życia cywilów w Gazie, by osłaniać swoje ataki".