Reklama

Potop po wysadzeniu tamy zalewa nie tylko Ukraińców. Rosjanie chcieli dokonać tylko niewielkiej eksplozji?

Zniszczenie prawie połowy tamy w Nowej Kachowce na Dnieprze wywołało pięciometrową falę powodziową, która zatapia wojskowe umocnienia.
Potop po wysadzeniu tamy zalewa nie tylko Ukraińców. Rosjanie chcieli dokonać tylko niewielkiej eksplozji?

Foto: SERGIY DOLLAR / AFP

Woda spływająca w dół rzeki zalewa przede wszystkim okupowany, lewy brzeg rzeki. Z ukraińskiej strony już pojawiły się informacje z nasłuchu, że część rosyjskich żołnierzy z nabrzeżnych fortyfikacji uciekła przed potopem na drzewa i teraz wzywa pomocy przez krótkofalówki.

Jednak w kilku miejscach okupowanego brzegu (oraz na niskich i błotnistych wyspach w delcie Dniepru) w ciągu ostatniego miesiąca pojawiły się ukraińskie przyczółki. Rosjanie ich nie atakowali (a tylko ostrzeliwali z artylerii), gdyż od ich pozycji oddzielały ich kilkukilometrowe pasy błotnistych łąk, trudne do sforsowania.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama