Reklama

Szułdrzyński: Nie igrać z eurosceptycznym ogniem

Dyplomatyczne negocjacje mają to do siebie, że lubią ciszę gabinetów. Trzeba jednak pamiętać, że publiczne wystąpienia poszczególnych stron tych negocjacji mają na celu nie tyle poinformowanie opinii publicznej o stanie rozmów, ile raczej wywarcie presji na partnera.
Szułdrzyński: Nie igrać z eurosceptycznym ogniem

Foto: Fotorzepa, Maciej Zieniewicz

Jeśli więc słyszymy z ust ważnego polityka PiS, że już za chwilę uda się osiągnąć porozumienie, oznacza to raczej nacisk na Komisję Europejską, by do porozumienia doszło. Tak samo należy podejść do poniedziałkowych słów Fransa Timmermansa, że na razie nie ma szans na odwołanie procedury wynikającej z art. 7 traktatu europejskiego. Bo dopóki nie zapadnie ostateczna decyzja – czyli albo poddania pod głosowanie wniosku o uznanie Polski za kraj niepraworządny, albo też wycofania się z działań związanych z art. 7 – wszystko jest grą.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama