Reklama

Bielecki: Wielka Brytania jak Rzeczpospolita szlachecka

Wszystko wskazuje na to, że Izba Gmin dziś w nocy odrzuci porozumienie rozwodowe z Unią negocjowane przez przeszło dwa lata przez Theresę May. Mimo to premier najprawdopodobniej przetrwa to upokorzenie. O ile bowiem w brytyjskim parlamencie jest zdecydowana większość przeciw proponowanemu przez szefową rządu scenariuszowi Brexitu, to już takiej większości nie ma na rzecz przedterminowych wyborów: zbyt wielu posłów Partii Konserwatywnej obawia się, że zakończyłoby to ich karierę polityczną.
Bielecki: Wielka Brytania jak Rzeczpospolita szlachecka

Foto: AFP

Ale mimo to May jest już właściwie tylko premierem malowanym. To nie ona, ale Westminster narzuca teraz agendę brytyjskiej polityki. W trakcie wtorkowej debaty parlament będzie głosował nad długą listą poprawek do umowy rozwodowej, z których bardzo wiele, jeśli zostanie przyjęta, wywróci do góry nogami ustalenie z Brukselą.

Ale nawet, jeśli do tego nie dojdzie, to także pod dyktando parlamentu May będzie miała trzy dni, a więc do najbliższego piątku, aby przedstawić „plan B” czyli alternatywny pomysł na Brexit. Ponieważ takiego scenariusza nie ma a jednocześnie Wielka Brytania nie jest gotowa na wyjście z Unii jak to zaplanowano już za 74 dni, Izba Gmin najprawdopodobniej wystąpi do Brukseli o przedłużenie do lata negocjacji.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama