Reklama

Szułdrzyński: Wyjść z piekielnej spirali nienawiści

Po pogrzebie prezydenta Gdańska trudno sądzić, że z naszej dyskusji zniknie język nienawiści. Przekonuje o tym kilka gestów, ale też prawda o zmieniającym się świecie.
Szułdrzyński: Wyjść z piekielnej spirali nienawiści

Foto: AFP

Gesty? Choćby słowa Grzegorza Schetyny, że jego środowisko nie ma sobie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o odpowiedzialność za zbyt ostry język politycznego sporu. Albo decyzja organizatorów uroczystości, by w gdańskiej bazylice Mariackiej prezydent i premier RP zostali usadzeni w dalszych rzędach. Ale jednocześnie bardzo znacząca nieobecność prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na uroczystości, która miała charakter ogólnonarodowy, a także mniejsze lub większe manipulacje ze strony telewizji publicznej. Ktoś zarzuci mi tu symetryzm. Przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości powiedzą, że to przecież Kaczyński odpowiada za nienawiść i podziały, więc nie może być mowy o żadnej równowadze. Z kolei sympatycy PiS będą wyliczać wszystkie grzechy Platformy Obywatelskiej z czasów jej rządów i przekonywać, że prawica jest tylko niewinną ofiarą liberałów. Jedynym, co łączy obie strony, jest przekonanie, że winni nie jesteśmy my, lecz oni.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama