To słuszna decyzja. Zwykłe poczucie sprawiedliwości wymaga nazwania po imieniu dobra i zła. Wymaga pochwalenia bohaterstwa i zganienia zdrady. Odnosi się to nie tylko do teraźniejszości, ale również, a być może przede wszystkim, do przeszłości.
Właśnie w tym kontekście odczytywać należy słowa posła Sebastiana Karpiniuka, który nazwał WRON "wojskowym ciałem antyniepodległościowym". Bez pielęgnowania pamięci, bez polityki historycznej naród traci poczucie więzi z przeszłością, a przez to zanika więź ten naród łącząca. Bez polityki historycznej nie ma mowy o tak bliskim Platformie społecznym zaufaniu.