Przyjąłem za prawdziwe obiegowe przekonanie o ich pokrewieństwie. Przepraszam uniżenie za ten przejaw niekompetencji.
Brak kompetencji wytknął mi redaktor naczelny tygodnika "Newsweek". Wojciech Maziarski przy okazji wymienił nazwisko nożownika, jego ojca, a także dziennikarza, w stosunku do którego poczyniłem błędne powiązanie. Ja w swoim tekście "Uważaj, i ty możesz zostać faszystą" ("Rz", 6 maja 2011) ograniczyłem się do pierwszej litery nazwiska, choć inni przede mną podawali je publicznie. Nie zależało mi i nadal nie zależy - wbrew temu, co zarzuca mi Maziarski - na sprowadzaniu do personaliów poważnego problemu.