Reklama

Informuję „Wyborczą”: Drzewiecki jest nadal w PO

Marcin Wojciechowski polemizuje na internetowej stronie Gazety Wyborczej z moim tekstem „Pobłażliwość zorganizowana”. Jego zasadnicza teza brzmi: nie jesteśmy zbyt pobłażliwi wobec partii rządzącej, to Mariusz Kamiński jest niewiarygodny i nie przedstawia żadnych dowodów.

Argument, że były szef CBA powiedział tyle, ile wiedział, a jako zdymisjonowany urzędnik po prostu nie może sięgnąć w dowolnej chwili, powiedzmy na półkę z zeznaniami, nie trafia jak widać do komentatorów gazety Adama Michnika. A o tym był właśnie mój tekst.

Marcin Wojciechowski pisze też, że zarzuty wobec Drzewieckiego warto jednak zbadać. Czy napisałby to, gdyby nie listy do Seremeta, a potem wywiad Kamińskiego dla „Uważam Rze”? Oczywiście — nie A jednak osądza człowieka, który napisał listy i udzielił wywiadu, jak najostrzej. Zbadajmy, ale tych, którzy przynieśli złe nowiny, odsądzajmy od czci i wiary, tak można by streścić jego filozofię. Dla mnie jest to filozofia absurdalna.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama