Władimir Putin nie dostanie w Berlinie w rocznicę zjednoczenia Niemiec statuetki Kwadrygi i nie usłyszy, że jego imię już dało początek nowemu rozdziałowi w księdze historii, co można porównać do rozdziału rozpoczętego przez Piotra Wielkiego. A takie słowa, zdaniem mediów niemieckich i rosyjskich, padłyby w trakcie uroczystości.
Zaskoczenie odwołaniem przyznania nagrody Putinowi i przy okazji trzem innym niedoszłym laureatom jest proporcjonalne do skali pochwał, które miał usłyszeć rosyjski przywódca. Miał, jak każdy laureat tej nagrody, służyć za wzór, bo jego działania są oparte na wartościach. I podkreślać swoją osobą demokratyczny charakter obchodów zjednoczenia Niemiec.