Reklama

Nie róbmy polityki, uczcijmy powstańców

To ciekawy paradoks. Im więcej czasu upływa od wybuchu Powstania Warszawskiego, tym dyskusja na jego temat staje się gorętsza.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Z jednej strony to ważny spór o sens powstańczego zrywu i o kształt polskiego patriotyzmu. Z drugiej, niestety, aktualny spór polityczny, w którym obie strony podzielonej Polski wykorzystują tę rocznicę przeciw sobie.

Te polityczne emocje niekiedy przekraczają granice dobrego smaku, ale też i zwykłego szacunku dla poległych. Od paru lat mamy gwizdy i buczenie, które rozlegają się, gdy na warszawskich Powązkach pojawiają się osoby związane z rządem Donalda Tuska. Można zrozumieć polityczną niechęć, ale trudno zaakceptować wyrażanie jej w miejscu, gdzie co roku 1 sierpnia czcimy pamięć powstańców. Gdzie pamięć o ich bohaterstwie mogłaby stać się tym, co łączy większość Polaków.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama