Emocjonalna reakcja gabinetu Andonisa Samarasa do pewnego stopnia jest zrozumiała. Po zabójstwie lewicowego muzyka Pawlosa Fyssasa przez bandytę sympatyzującego ze „Złotą Jutrzenką" policja odkryła w lokalach ugrupowania symbole i literaturę zdecydowanie nazistowską, a także broszury otwarcie nawiązujące do przemocy. Władze chcą teraz nie tylko wsadzić do więzienia liderów partii, ale także zakazać jej finansowania z pieniędzy publicznych i cenzurować jej wystąpienia. Następnym etapem może być po prostu zakaz działalności.