Prezydent ?nie powiedział jeszcze ostatniego słowa ?i wszystko jeszcze może się zdarzyć.
Taktyka „na zmęczenie". Tak właśnie Wiktor Janukowycz zamierzał rozprawić się z Majdanem od wybuchu protestów przeszło dwa miesiące temu. Liczył, że wraz z narastającym mrozem i brakiem wymiernych efektów protestów liczba osób pojawiających się na placu Niepodległości będzie malała. Te nadzieje okazały się jednak płonne. Manifestanci zajęli kilka ważnych budynków rządowych w Kijowie i 11 siedzib władz obwodowych na prowincji. Teraz mogą więc przetrwać zimę znacznie łatwiej. Wiele wskazuje na to, że Janukowycz będzie więc starał się przełamać kryzys szybko.