Reklama

Karaluchy z Doniecka

„Karaluchy! Karaluchy!". Właśnie w ten sposób mordercy z ludu Hutu określali swoich sąsiadów, ?a właściwie współplemieńców, ?z Tutsi.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Nacjonalizm tych pierwszych rodził się przez wiele lat. ?Był kultywowany przy wsparciu belgijskich władz kolonialnych. Zanim doszło do masowych mordów, Tutsi słyszeli, że są „karaluchami", ?w szkołach i urzędach. Ich upodlenie wyrażało się więc najpierw w pogardzie.

Dopiero potem doszło do masowych mordów. W Rwandzie ?w latach 90. zabito maczetami ponad milion ludzi. Mordowano głównie „karaluchy", czyli Tutsi, ?ale również tych Hutu, którzy ?nie godzili się na ludobójstwo. ?To właśnie do mordu „karaluchów" wzywało radio Hutu, kiedy zbrodnia się zaczynała. Nawet ?o ciałach pomordowanych Tutsi mówiono: to tylko „karaluchy"!

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama