Reklama

Tłumacz pilnie poszukiwany

Na szczycie w Mińsku posługiwano się dwoma językami oficjalnymi – angielskim i rosyjskim.
Andrzej Łomanowski

Andrzej Łomanowski

Foto: Fotorzepa/Andrzej Bogacz

Angielski, rzecz jasna, był dla gości z Unii. Rosyjski – dla przywódców związku celnego oraz Ukrainy: wszyscy oni wszak kończyli radzieckie jeszcze szkoły. Nikt przecież nie podejrzewa, że na przykład były przewodniczący sowchozu Aleksander Łukaszenko włada mową Szekspira.

Jedynym prezydentem, któremu nie byli potrzebni żadni tłumacze, był ukraiński przywódca Petro Poroszenko. Biegle włada oboma oficjalnymi językami spotkania: procentuje 20 lat doświadczeń biznesmena działającego na styku Wschodu i Zachodu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama