Z
rozmowy telefonicznej, która przykuwała uwagę połowy świata, raczej niewiele wynikło.
Nic nie wskazuje na to, żebyśmy zbliżyli się do zawieszenia broni, a tym
bardziej do zakończenia wojny na Ukrainie.
Po rozmowie Donald Trump w niedługim wpisie na portalu Truth Social ogłosił, że rozmowa
przebiegła znakomicie, a Rosjanie i Ukraińcy zaraz usiądą do negocjacji, dogadają
się. A jak już ta „katastrofalna krwawa łaźnia” się skończy, to USA i Rosja
zabiorą się za handel na wielką skalę, co zaowocuje – dla Rosji – bogactwem i
masą nowych miejsc pracy. A Ukraina też na tym bardzo skorzysta.