Afera związana ze sprzedażą pod koniec rządów PiS działki strategicznej dla budowy CPK słusznie wywołała paniczne reakcje w partii Jarosława Kaczyńskiego. Jest bowiem śmiertelnym niebezpieczeństwem dla tego ugrupowania, niebezpieczeństwem wykraczającym daleko poza tylko polityczny piar.
Czytaj więcej
„Decyzją Jarosława Kaczyńskiego posłowie Robert Telus i Rafał Romanowski zostali zawieszeni w prawach członka PiS” - poinformował rzecznik partii R...
Fundusz Sprawiedliwości, RARS, Orlen, PCK, teraz do listy dołącza CPK
Nie trzeba być bowiem ekspertem od spraw korupcji, by stwierdzić, że źle wyglądają zdjęcia ówczesnego ministra rolnictwa na imprezach firmowych przedsiębiorstwa, którego rodzina właściciela kupiła od podległej resortowi agencji strategicznie położoną nieruchomość. To są tego typu sytuacje, które sprawiają, że obywatele uważają, że politycy są skorumpowani, siedzą w kieszeni biznesu, że tylko opowiadają o sprawiedliwości i równości, ale władza i biznes to jedna sitwa. Taki tabloidowy obraz świata szuka swoich potwierdzeń w tego typu historiach.
Po drugie przypomina o wszystkich aferach z czasów rządów PiS związanych z publicznym majątkiem. PiS chciałby przedstawić śledztwo w sprawie milionów z Funduszu Sprawiedliwości, RARS, spółek-córek Orlenu, jako polityczne prześladowania. Część wyborców już o tamtych sprawach zapomniała.
A tu – niczym tort na weselu o północy – wjeżdża świeżutka i pachnąca afera, pokazując wyjątkowo skandaliczną historię.
Afera uderza w fundamentalną dla PiS i Karola Nawrockiego opowieść o wielkich inwestycjach
Po trzecie ta sprawa dotyka kwestii tożsamościowych. PiS zbudował swoją polityczną tożsamość, tworząc narrację o wielkich, niezbędnych inwestycjach. Największym zarzutem wobec rządu Donalda Tuska, prócz opowieści o łamaniu praworządności, bodnarowcach, siepaczach Żurka itp., miało być rzekome zablokowanie inwestycji w CPK czy elektrownię jądrową. Ale też CPK było jednym z filarów opowieści Karola Nawrockiego, która pozwoliła mu wygrać wybory prezydenckie.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Mapa przedstawiająca CPK i pokazująca, gdzie znajduje się działka sprzedana przez KOWR
Ujawniona przez WP afera uderza w wiarygodność tej opowieści i każe stawiać pytanie, czy te wielkie inwestycje to tylko opowieść dla maluczkich, w rzeczywistości zaś chodzi o interesy kilku, a może kilkudziesięciu cwaniaków, którzy się na tym dorobią.
Sprawa działki przy CPK niweczy dwa dni kongresu programowego
Po czwarte wreszcie ta afera niweczy zabieg propagandowy, jakim był kongres programowy PiS. Słusznie oburza się organizator tego wydarzenia Piotr Gliński, że kilkaset osób pracowało i dyskutowało nad programem, a teraz wszystkie te wysiłki poszły jak krew w piach.
Ten zabieg propagandowy został przekłuty jak balonik. PiS bardzo chciał się pokazać, jako partia, która spełnia obietnice, ma program, dyskutuje o przyszłości, by podreperować swój wizerunek, odciąć się od trupów poukrywanych w szafach w ciągu ośmiu lat swoich rządów. A tu właśnie jeden z tych trupów spektakularnie wypadł na podłogę.
Nic więc dziwnego, że PiS natychmiast zawiesił byłego ministra rolnictwa Roberta Telusa i jego zastępcę. Nic dziwnego, że wyjątkowo nie zaatakował mediów, które ujawniły niewygodne fakty, ale wręcz dziękował za to, że pomagają partii samooczyścić się. Ale to wszystko strategia minimalizowania strat i charakterystyczne dla PiS zrzucanie z sań kogoś, kogo nie da się już obronić i wypinanie piersi po ordery, za rzekomo ochoczą walkę z patologiami, które sami stworzyli.