Polsatowski „Kevin sam w domu” będzie miał w tym roku sporą konkurencję. Król świątecznej oglądalności może ustąpić popularnością Markowi Czyżowi, który ma się stać nową twarzą zreformowanych „Wiadomości” i pociągnąć je w nowym kierunku.
Nowym, czyli jakim – pytają nie tylko eksperci, ale przede wszystkim zdezorientowani telewidzowie. Trudno zresztą, by nie byli zdezorientowani, bo od kilku dni zamiast sytej stabilności, jakiej ostoją były zawsze gmachy przy Woronicza, mają serwowane sceny jak z ataku człowieka-bizona z kolegami na amerykański Kapitol.