Duży, ważny, dumny kraj, członek NATO – nietypowy. Prawie nie ma
wolnych mediów: co dziewiąty z odnotowanych na świecie przez Committee to
Protect Journalists uwięzionych dziennikarzy siedzi w tureckim więzieniu.
Nietrudno tam też trafić, będąc opozycyjnym politykiem. Ale odbywają się wybory
i są sondaże – te dawały szanse opozycji i jej kandydatowi na prezydenta
Kemalowi Kilicdaroglu. Wyłaniał się z nich kraj podzielony na pół, jak wiele
innych, w których odbywały się w ostatnich latach wybory, nazywane przełomowymi.
Prawie na pół.