Wielotysięczne marsze, które wyległy na ulice białoruskich miast w odpowiedzi na sfałszowane wybory w sierpniu 2020 roku, charakteryzowało hasło polskiej Solidarności: zło dobrem zwyciężaj. Choć propaganda Łukaszenki chciała przedstawić manifestantów jako groźnych terrorystów, działalność całej opozycji była pokojowa. W odróżnieniu od krwawych organizacji separatystycznych w wielu miejscach świata białoruscy obrońcy wolności nie uciekali się do przemocy, a gdy spotykali się z przemocą ze strony aparatu represji, szli do więzień. Walczyli słowem, nie bronią.