Reklama

Michał Szułdrzyński: Prezydent pomaga PiS przegrać wybory

Decyzja Andrzeja Dudy uderza w premiera Mateusza Morawieckiego i kampanię wyborczą partii rządzącej. Wprowadzając w niej chaos, jest świetnym prezentem dla opozycji.
Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda

Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda

Foto: Fotorzepa/ Jakub Czermiński

Decyzja prezydenta Andrzeja Dudy, by zamiast podpisywać, odesłać ustawę o Sądzie Najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego, wprowadza nieprawdopodobny chaos na polskiej scenie politycznej. I jest olbrzymim kłopotem dla obozu rządzącego. Uderza bowiem w wiele narracji, którymi się on posługiwał w ostatnich tygodniach.

PiS przekonywał, że ustawa jest zgodna z konstytucją i nie ma w niej żadnych problemów, prezydent ma jednak inne zdanie, skoro zdecydował się ją wysłać do TK. Argumentem na rzecz odrzucenia poprawek opozycji było twierdzenie, że są one niekonstytucyjne i ustawa w wersji pierwotnej musi trafić na biurko prezydenta, by po jego podpisie wypełnić porozumienie z Unią Europejską. Nic takiego się jednak w najbliższych miesiącach nie stanie.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama