Reklama

Bogusław Chrabota: Jacek Kurski w politycznej przechowalni

Jeśli były już prezes TVP jest tak doskonały jako propagandysta, to dlaczego się go odwołuje w momencie tak newralgicznym jak sezon przedwyborczy?
Jacek Kurski

Jacek Kurski

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz

Rzadko kiedy przydarza się tak niespodziewany, gorący i tak pobudzający do spekulacji news jak poniedziałkowa decyzja o odwołaniu przez Radę Mediów Narodowych Jacka Kurskiego. Jego pozycja prezesa TVP wydawała się w ostatnim czasie mocna i niezagrożona. Także w przekonaniu najbliższych z jego otoczenia nic nie zapowiadało wniosku Krzysztofa Czabańskiego o przerwanie jego misji w państwowej telewizji.

To prawda, że z perspektywy branży informacyjnej był w TVP największym szkodnikiem od czasów Jerzego Urbana, niemniej, gdy patrzeć na jego aktywność okiem Nowogrodzkiej, wydawał się (a niektórym wciąż wydaje) jednym z najważniejszych filarów rządów prawicy. Nie można mu też odmówić niewątpliwej, choć nieco pokrętnej, inteligencji czy iście diabelskiej kreatywności. Osobiście dodaję zazwyczaj do tego katalogu monstrualną hucpę. Sumując, to jeden z najciekawszych i najbardziej przebojowych polityków w kręgach PiS.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama