To już chyba ten czas, kiedy dwóm głównym antagonistom polskiej polityki zdążył ktoś to słowo wypisać w ten sposób na sufitach w sypialni. W istocie nie powinno dać im zasnąć, tak jak nie daje zasnąć milionom ich rodaków. 15 proc. inflacji rok do roku to rekord. A możliwe, że nie ostateczny, bo wielu ekonomistów prorokuje kolejne. Nie ma zresztą znaczenia, czy wymiar społecznego dramatu ludzi niezamożnych, czyli większości Polaków, sięgnie kolejnych cyfr. I tak ceny wciąż rosną, a siła nabywcza zarabianych pieniędzy maleje.