A to właśnie spośród tych dwóch grup brały się w ostatnich miesiącach zwyżki poparcia dla partii rządzącej. Wyborcy rozczarowani PiS nie przenosili swoich sympatii do opozycji, tylko właśnie mówili, że nie pójdą głosować albo że nie wiedzą jeszcze, jak zagłosują. Powodów rozczarowania tą władzą było sporo – od strategii walki z covidem, przez wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, aż po galopującą drożyznę. PiS stracił po wyborach 2019 r. nawet co czwartego wyborcę. Zmienił to najpierw powrót nielubianego na prawicy Donalda Tuska, a potem wojna za wschodnią granicą, która sprawiła, że część rozczarowanych wyborców postanowiła przeprosić się z partią Jarosława Kaczyńskiego.