Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Może nawet w epoce otwartej komunikacji jest to szczególnie ważne. Jednak ta nowa medialna rzeczywistość niesie ze sobą reguły, których ignorowanie przynosi efekty odwrotne do zamierzonych. W tym sensie polskie przepisy o karalności przypisywania narodowi polskiemu odpowiedzialności za niemieckie zbrodnie, o ile słuszne moralnie, o tyle wzniecają ogień debaty na temat uczestnictwa Polaków w Holokauście.
To, co dla jednych tak trudne do zrozumienia, a dla innych oczywiste, opisał w środę w redakcyjnym edytorialu wpływowy amerykański dziennik „The Washington Post”. Artykuł opatrzony tytułem „Polskie obozy śmierci” już na samym początku wyjaśnia stanowisko redakcji, dla której jedną sprawą jest oczywista nieadekwatność użytego w tytule terminu, ale drugą są metody, jakie przyjął polski rząd w walce o swoje racje. Redaktorzy dokładnie tłumaczą, dlaczego nie powinno się pisać o „polskich obozach śmierci”, zarazem jednak podzielają izraelskie obawy, że wprowadzane do polskiego prawa kary mają na celu zamknięcie ust tym, którzy chcieliby mówić o udziale Polaków w zbrodniach Holokaustu.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: