Iście anielską cierpliwość mieli członkowie Rady Medycznej przy premierze, którzy w tych dniach zrezygnowali z zasiadania w tym gremium. Ile cierpliwości trzeba mieć, by miesiącami (i bez wynagrodzenia) podpowiadać rozwiązania w walce z pandemią, gdy druga strona pozostaje głucha na głos rozsądku.

Rezygnacja większości członków rady musi napawać smutkiem. Bo jest to w istocie zwycięstwo ruchów antyszczepionkowych, które w ostatnim czasie urosły w Polsce w siłę. To przecież politycy, którzy wprost z tymi ruchami sympatyzują, zapewniają dziś PiS większość w Sejmie. Jeśli spojrzeć na mapę szczepień, wyraźnie widać, że najgorzej idą one tam, gdzie dominuje tzw. twardy elektorat PiS. Konstatacja to smutna, ale prawdziwa: bezpieczeństwo większości Polaków zależy od sondażowych słupków PiS i sejmowej arytmetyki. To nieważne, że jutro na Covid-19 umrze kilkaset osób, a kilkaset tysięcy się zakazi – w Sejmie ma się zgadzać i basta.

Czytaj więcej

Premier został bez doradców. W PiS ucieszyło się wiele osób

Kilka tygodni temu na łamach „Rzeczpospolitej” szef Rady Medycznej prof. Andrzej Horban (nie złożył rezygnacji) mówił, że nadciąga tsunami. W krajach sąsiednich sytuacja z dnia na dzień staje się gorsza. WHO śle ostrzeżenia. Tymczasem w Małopolsce kurator oświaty bezkarnie nazywa szczepionki „eksperymentem”. Obostrzeń mało kto przestrzega, obowiązek noszenia maseczek jest ignorowany, dozowniki z płynami dezynfekcyjnymi są sztuką dla sztuki. Z drugiej strony w szpitalnych kostnicach nie ma miejsc, na pochówek bliskich trzeba czekać w kolejce, producenci trumien nie nadążają z zamówieniami...

Czytaj więcej

Prof. Andrzej Horban: Nadciąga prawdziwe tsunami

W jakiejś telewizji, rozgłośni radiowej czy na konferencji pojawi się w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski. Ciekawe, co powie? Że sytuacja robi się dramatyczna? Dziesiątki razy Polacy już to słyszeli. Od niego, od członków Rady Medycznej. Ci ostatni zdecydowali się już nie legitymizować braku działań rządu, został tylko minister. Trzyma go nadzieja, że szefowie innych resortów wreszcie przejrzą na oczy?