Reklama
Rozwiń
Reklama

Dobre intencje ministra kultury

Minister Bogdan Zdrojewski zarzucił "Rzeczpospolitej" podanie nieprawdy.

Publikacja: 17.06.2009 21:14

Dobre intencje ministra kultury

Foto: Fotorzepa, Danuta Matloch Danuta Matloch

Jego zdaniem z opisanego przez nas projektu nowelizacji prawa prasowego nie wynika obowiązek rejestracji domowych czy hobbystycznych stron internetowych.

Cały problem polega na tym, że to nie minister Zdrojewski będzie interpretował te przepisy. Będą to robić prokuratury i sądy. A te nie będą się kierować intencjami twórców ustawy, ale literą prawa. Już na podstawie obowiązujących przepisów potrafią skazywać za brak rejestracji strony internetowej, gdy uznają ją za dziennik. Co będzie, gdy obowiązek rejestracji "publikacji ukazujących się w formie elektronicznej" zostanie wprost zapisany w ustawie?

"Rzeczpospolita" przytoczyła opinie kilku ekspertów od prawa prasowego i mediów elektronicznych. Wszyscy mówili to samo. W proponowanym przez ministerstwo kształcie za publikację prasową może być uznana także amatorska strona WWW. Minister odpowiada, że to nieprawda. Szkoda w takim razie, że przepisy przygotowane w jego resorcie w żaden sposób nie odróżniają stron amatorskich od profesjonalnych portali prasowych. Nie wyjaśniają, co jest publikacją prasową i czym różni się amatorski serwis o psach od zarejestrowanego miesięcznika papierowego "Mój Pies".

Wbrew temu, co twierdził minister, nie napisaliśmy, iż będzie obowiązek rejestracji blogów. Co więcej – wprost przytoczyliśmy fragment uzasadnienia ustawy mówiący, że nowe przepisy blogów nie będą dotyczyć. A że zacytowaliśmy także eksperta, który miał w tej sprawie wątpliwości? Taka jest chyba rola prasy.

Przez dwa dni, gdy przygotowywaliśmy nasz tekst, nikt z resortu kultury nie chciał rozmawiać z "Rzeczpospolitą". Za to po naszej publikacji ministerstwo zorganizowało briefing, podczas którego zarzucono nam kłamstwo.

Reklama
Reklama

Na szczęście Bogdan Zdrojewski przy okazji przyznał, że jeśli wątpliwości przedstawiane w tekście przez naszych rozmówców potwierdzą się podczas konsultacji społecznych, to zastanowi się nad doprecyzowaniem przepisów przed skierowaniem ustawy do Sejmu. To dobrze. O nic więcej nam nie chodziło.

[ramka][link=http://blog.rp.pl/blog/2009/06/17/slawomir-wikariak-dobre-intencje-ministra-kultury/]Skomentuj[/link][/ramka]

Komentarze
Bogusław Chrabota: W kręgu Donalda Trumpa wreszcie zrozumiano, dlaczego USA potrzebują Europy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Konferencja w Monachium i presja zmian
Komentarze
Artur Bartkiewicz: PiS, SAFE i Niemcy. Czy interes Berlina musi być sprzeczny z interesem Warszawy?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Ambasadorowie, SAFE i rozbiór Polski. O co chodzi w kolejnej wojnie PiS
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama