[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/wildstein/2010/06/23/perswazyjna-funkcja-sondazy-i-nie-tylko/]Skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek]

Wystąpienie ulubieńca salonu, prof. Czapińskiego, wskazywać miało na nierzetelność i sugerować manipulację TVP. Okazało się, że podany przez nią wynik był precyzyjny – w przeciwieństwie do prezentowanego przez telewizje sprzyjające Komorowskiemu (Andrzej Wajda).

Czy więc rażący błąd obu komercyjnych stacji Czapiński podsumuje tą samą puentą, sugerując manipulację z ich strony? A może jego wypowiedź na zamówienie radia pełniącego funkcję propagandową wobec Bronisława Komorowskiego należałoby skwitować zdaniem: kto zamawia komentarz, taki dostaje?

„Najciekawszą częścią wieczoru były wyniki sondażu robionego przez TNS OBOP specjalnie dla publicznej Jedynki. Pierwszym zaskoczeniem była znacząca różnica – na korzyść Jarosława Kaczyńskiego – między wynikami OBOP a cytowanymi przez TVN wynikami pracowni SMG/KRC. (...) Prezes (OBOP – red.) będzie pewnie miał ciężką noc, bo jeśli OBOP się pomylił, zaliczy sporą wpadkę” – komentowała w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej” Agata Nowakowska.

Taki już problem z papierem, że nie można na czas wycofać tekstu, w przeciwieństwie do Internetu. Czy „Wyborcza” i jej komentatorzy zajmą się teraz wpadką telewizji komercyjnych, które zamówiły tańsze, niemiarodajne wyniki i prezentowały je jako prawdziwe?

A może głębiej zanalizuje superwpadkę swojej gazety, która dwa dni przed wyborami na swojej czołówce ogłaszała wynik różniący się prawie o 14 procent od ich rezultatu, dający Komorowskiemu zwycięstwo już w pierwszej turze? Magdalena Środa, komentując to, ogłosiła, że sondaże obok informacyjnej pełnią również funkcję perswazyjną.

To pytania retoryczne. Czapiński, „Wyborcza” et consortes nie wyciągają wniosków ze swoich wpadek. Oni rozliczają innych.