Prokuratura wojskowa informacji nie zdementowała. Potwierdziła jedynie, że badane są nagrania z lotniska. Nie zaprzeczył również szef komisji badającej katastrofę Jerzy Miller. Stwierdził jedynie, że nie ma pewności, czy do kłótni doszło. Informacja jednak żyła, ponieważ pasowała do tezy o naciskach wywieranych przez generała Błasika na kapitana Tu-154M.
Nieco później podobną karierę zrobił news o notatce na temat awantury, do jakiej doszło na pokładzie samolotu z Lechem Kaczyńskim lecącego do Gruzji. Notatkę opisującą naciski głowy państwa na pilotów miał tuż po incydencie stworzyć dowódca samolotu. Kapitan Protasiuk był wówczas drugim pilotem. Lecąc do Smoleńska, mógł bać się podobnej awantury – spekulowano.