Reklama

Powrót do przeszłości czyli poczta jak za Gierka

Od znajomych słyszę, że ich dzieci nie rozumieją już filmów Stanisława Barei. Proponuję ćwiczenie: podzielcie sceny z filmów Barei na te, które do obecnej rzeczywistości nie pasują, i takie, które ze zmienionymi szczegółami mogłyby się przydarzyć i dziś.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Jedna scena ostanie się na pewno. W "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" żona prezesa grana przez Ewę Wiśniewską korzysta z poczty na Dobrej. Stoi w gigantycznym ogonku, a w kluczowym momencie urzędniczka krytykowana przez klientów za jedzenie podczas pracy po prostu zamyka jedyne okienko. Co zabawne, ten urząd nadal istnieje. Jest tam dokładnie tak jak za późnego Gierka.

Mój znajomy kupił mi "Pamiętniki Anastazji Potockiej", bym studiował dzieje III RP. Transakcji dokonano w logice nowych czasów, przez Internet, ale odbiór skazywał na powrót do głębokiej przeszłości. Czyli na pocztę.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama