W ciągu kilku miesięcy Hosni Mubarak zapisał się w tej historii już po raz kolejny. Wcześniej, gdy 11 lutego przymuszony przez setki tysięcy protestujących i wojsko zrzekł się władzy i opuścił pałac prezydencki w Heliopolisie.
Proces Mubaraka jest niezwykły pod wieloma względami. Dyktatorzy rzadko kończą przed sądem, a jeszcze rzadziej tak szybko. Nie przeszkodziły w tym ani wiek oskarżonego (83 lata), ani – prawdziwy czy udawany – zły stan zdrowia. Nie przeszkodziło w tym też to, że w Egipcie władzę sprawują jego byli koledzy – wojskowi, którzy mogliby się obawiać, że na sali sądowej ujawni się coś obciążającego także ich.