Spokojny tekst człowieka, który - jak wielu z jego pokolenia - widział popalanie trawki na imprezach i trudno mu wykrzesać z siebie święte oburzenie. Ale którego śmieszy atmosfera męczeństwa, jaką wokół tej kwestii wytwarzają celebryci. I który nie sądzi, aby między narkotykami i alkoholem nie było różnicy.
W sumie chciałbym mieć takich partnerów „z tamtej strony". Naturalnie moherowi internauci rzucili się na niego, bo jest z TVN. Nie zrozumieli jego ironicznej zachęty, aby zalegalizować wszystkie narkotyki, i uznali, że gorszy on od Kory. W atmosferze wrzasku na każdy temat trudno jeszcze komuś tłumaczyć, co to jest żart.