W Sejmie głosowane będą dwa projekty zmiany ustawy o ochronie życia. Pierwszy w pełni legalizuje aborcję. Drugi idzie w przeciwnym kierunku: wyklucza jeden z wyjątków, gdy aborcja jest legalna - sytuację, gdy mamy do czynienia z uszkodzeniem lub ciężkim kalectwem nienarodzonego dziecka.
Sytuacja jest dla Platformy politycznie wygodna, ponieważ może odrzucić oba i znów pokazać, że obce są jej projekty, które silnie antagonizują światopoglądowo. Takie stanowisko zajmują władze Klubu PO. Problem w tym, że chcą one je narzucić wszystkim, wprowadzając dyscyplinę głosowania, a więc zmuszając posłów, by w kwestii ludzkiego życia głosowali nie zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami, ale zgodnie z polityczną kalkulacją partyjnego kierownictwa.