Reklama

Chrabota: Dziękuję za Polskę

Nie ma w myśleniu o historii nic bardziej płochego niż rozważanie alternatywnych wersji minionych wydarzeń. Dlatego mam prawo zostawić na boku pytanie, co by było, gdyby pierwszym premierem wolnej Polski został ktoś inny, z większym temperamentem czy bardziej radykalny od Tadeusza Mazowieckiego.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa/ Rafał Guz

Opatrzność chciała po swojemu, Lech Wałęsa objęcie funkcji premiera zaproponował właśnie jemu. Czy był to przejaw geniuszu, dowód wyjątkowego wyczucia czy praktycznego myślenia? Nie wiem. I w gruncie rzeczy nie ma to znaczenia. Wtedy w sierpniu 1989 nie byłem pewnie jedynym, który przyjął tę decyzję po prostu z szacunkiem. To był kandydat „Solidarności", kandydat wolnej Polski, więc także i mój kandydat. Zarazem człowiek poważny, doświadczony, o pięknej karcie z czasów solidarnościowego „karnawału", internowany w stanie wojennym, ale i z doświadczeniem w polityce. Dziennikarz, katolicki aktywista, człowiek bez najmniejszych złudzeń wobec systemu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama