Widać to wyraźnie po ich zapowiedziach. Z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość zamierza zajmować się problemami, z którymi borykają się miliony Polaków dotkniętych przez kryzys. A – jak wiadomo – nie żyją oni wyłącznie wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej, kwestią niezależności od Rosji czy od Niemiec ani też walką z korupcją i układem. Znacznie poważniejszymi problemami są natomiast strach przed utratą pracy, kolejki do lekarzy czy wysokie koszty podręczników szkolnych. Dlatego też skupienie się przez PiS na tych właśnie kwestiach wydaje się naturalne. Tym bardziej że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego musi na tym polu gonić Platformę, która wprowadziła roczny urlop rodzicielski, Kartę dużych rodzin czy obiecała darmowy podręcznik dla pierwszoklasistów.