Reklama

Wyjazd do Brukseli może być nowym otwarciem

Skoro Rosja i Niemcy są na siebie skazane, Polska powinna robić wszystko, by się tej osi przeciwstawić. Tusk w Brukseli może w tym bardzo pomóc.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

W większości polskich komentarzy po wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej dominuje przesadny optymizm bądź krytycyzm. Szkoda, bo sprawa nie jest całkiem jednoznaczna. Nie ma wyłącznie wad lub zalet. Wydaje się jednak, że jest więcej pozytywnych aspektów wyjazdu polskiego premiera do Brukseli niż wad tego rozwiązania.

Najbardziej radykalni zwolennicy Donalda Tuska krytykują decyzję premiera, używając tych samych argumentów co jego zdecydowani krytycy. Jedni i drudzy przekonują, że wyjazd jest błędem, ponieważ ta funkcja niewiele znaczy. Sympatycy Tuska mówią tak, by uzasadnić swe oburzenie porzuceniem przez lidera PO roli zapory przed Jarosławem Kaczyńskim. Przeciwnicy używają tego samego argumentu, nie chcąc przyznać, że Tuskowi coś szczególnego się udało.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama