Rz: Przed kilkoma dniami Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew zbiorowy funkcjonariuszy służby więziennej o waloryzację ich uposażeń przeciwko Skarbowi Państwa i Ministerstwu Sprawiedliwości. Być może złożą oni zażalenie na to orzeczenie. Czy ma ono szansę powodzenia?

Dominik Gałkowski, adwokat: Mieliby szanse, gdyby sąd dopatrzył się czynu niedozwolonego, czyli tzw. deliktu w braku waloryzacji uposażeń. Z ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym jasno wynika bowiem, że na jej podstawie można dochodzić nie wszelkich roszczeń cywilnych, ale tylko roszczeń należących do pewnych kategorii przedmiotowych, w tym m.in. z tytułu czynów niedozwolonych. Nie wiem jednak, jaka jest argumentacja zawarta w pozwie i w czym strona powodowa dopatrywała się deliktu pozwanego. Mnie jednak ciężko się doszukać znamion czynu niedozwolonego w przyjęciu określonego poziomu waloryzacji, w tym ustalenia jej na poziomie nieprzewidującym podwyżki.

Jeżeli postanowienie o odrzuceniu pozwu zostanie zaskarżone, to sąd apelacyjny, badając zdolność przedmiotową roszczenia do rozpoznania w postępowaniu grupowym, będzie musiał odnieść się pośrednio do meritum sprawy, a więc czy działanie strony pozwanej może co do zasady być kwalifikowane jako czyn niedozwolony – przesądzenie tej kwestii będzie miało znaczenie również dla oceny, czy funkcjonariusze w ogóle mają szanse na wystąpienie z roszczeniem.

Czy możemy mówić o zaniechaniu legislacyjnym?

W mojej opinii nie możemy również mówić o zaniechaniu pozwanego. Wskaźnik waloryzacji przecież określono, tylko że na poziomie niesatysfakcjonującym strony powodowej.

Przepisy nie nakładają obowiązku pozytywnej waloryzacji, czyli podwyższenia uposażeń. Ustawa o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej daje jedynie wskazówki co do mechanizmu waloryzacji. Nie daje odpowiedzi na pytanie, jaka powinna być jej wysokość. Określenie wskaźnika zależy od uznania Rady Ministrów oraz wyniku negocjacji w Trójstronnej Komisji. Trudno mi sobie więc wyobrazić, jak powodowie mogą obliczyć kwotę pomiędzy otrzymywanym wynagrodzeniem a wynagrodzeniem, jakie mogliby uzyskać, gdyby waloryzacja nastąpiła na innym poziomie.

Sprawa dotyczy uposażeń, czyli praw pracowniczych. Czy w takich sprawach procedura pozwu grupowego może mieć zastosowanie?

Oparcie roszczenia o delikt pozwala na skorzystanie z drogi postępowania grupowego również gdy jest on w zbiegu z inną podstawą roszczeń, która nie mieści się w zakresie przedmiotowym pozwów zbiorowych. Sytuacja taka może dotyczyć również roszczeń grup pracowników. Przy czym sprawy z zakresu prawa pracy są generalnie wyłączone z działania ustawy.

Czy inne pozwy zbiorowe funkcjonariuszy o waloryzację świadczeń mają szanse? Czy funkcjonariusze powinni wstrzymać się ze składaniem kolejnych?

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Orzeczenie, które zapadnie przed sądem apelacyjnym, będzie dla tego typu spraw precedensem. Funkcjonariusze powinni więc zastanowić się, czy nie poczekać z kolejnymi pozwami na to rozstrzygnięcie. Ale wiele tu zależy od tego, jak skonstruowana zostanie podstawa faktyczna i prawna powództwa, na czym ów zarzucany delikt ma polegać. Muszą jednak pamiętać o tym, że ich roszczenia mogą się przedawnić.

Kiedy?

W zależności od przyjętej podstawy roszczenia terminy przedawnienia mogą być różne, ale możemy ogólnie wskazać, że roszczenia z tytułu czynu niedozwolonego ulegają przedawnieniu po trzech latach.

Może spór powinien rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny?

Mam wątpliwości co do niekonstytucyjności tych przepisów. Badając konstytucyjność zasad waloryzowania uposażeń, Trybunał zapewne wziąłby pod uwagę różne wartości chronione przez ustawę zasadniczą. Bez głębszej analizy całego systemu trudno jest ocenić, czy ustawowa regulacja narusza np. zasadę równości lub inne zasady. Należy także pamiętać, że konstytucyjne zapisy w zakresie praw i wolności ekonomicznych mają charakter przede wszystkim programowy.

Sąd, rozpatrując pozew funkcjonariuszy w pierwszej instancji, nie przesądził, czy doszło do prawidłowej waloryzacji. Może to rozstrzygnąć sąd w indywidualnych sprawach. Czy pozwy indywidualne mają większą szansę na powodzenie?

W mojej ocenie waloryzacja bez podwyżki jest zgodna z prawem, ale nie znamy argumentów, które podniesione zostały przez stronę powodową, ani też uzasadnienia decyzji sądu. Pozwy w sprawach indywidualnych nie będą musiały spełnić szeregu warunków formalnych, które przewidziane są dla postępowania grupowego, a odrzucenie pozwu zbiorowego oznacza jedynie niemożność jego rozpoznania w postępowaniu grupowym. Nie jest tożsame z negatywną oceną merytoryczną zgłoszonego żądania. Funkcjonariusze powinni pamiętać o tym, że postępowania w indywidualnych sprawach są zazwyczaj bardziej kosztowne niż pozwy zbiorowe.

—rozmawiała Katarzyna Wójcik

Dominik Gałkowski, adwokat z kancelarii Kubas Kos Gaertner