Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po rozmowie z premierem Borisem Johnsonem zdecydowała się na kontynuację rozmów, chociaż Johnson w piątek zapowiadał, że "istnieje duże ryzyko” tzw. twardego brexitu.
Według tygodnika "The Sunday Times", brytyjskie władze ostrzegły branżę detaliczną przed możliwymi trudnościami z utrzymaniem łańcucha dostaw, zalecając jednocześnie gromadzenie zapasów produktów spożywczych.
- Jeszcze niedawno ostrzegano nas przed ryzykiem braku porozumienia z Unią. W ten weekend poszedł jasny przekaz: szykujcie się na twardy brexit - powiedział gazecie wysoki rangą menadżer jednej z sieci supermarketów.
Branża spożywcza na Wyspach już teraz odczuwa skutki wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Kończąca się powierzchnia magazynowa w brytyjskich portach, zajęta przez już wcześniej zamówione towary celem przygotowania zapasów, powoduje opóźnienia i braki w dostawach do sklepów. Dotyczy to nie tylko placówek spożywczych, ale handlu detalicznego ogółem - informuje Business Insider Polska.
Dominic Raab, minister spraw zagranicznych w rządzie Borisa Johnosona, zapytany o ryzyko wystąpienia niedoboru leków, podkreślił, że brytyjska służba zdrowia zgromadziła niezbędne zapasy, niemniej mogą wystąpić "przesunięcia terminów dostaw”. Jednocześnie zapewnił że czarny scenariusz w postaci pustych półek nie zagraża brytyjskiemu konsumentowi.