– Jesienią planowana jest pierwsza kontrola operatorów – zapowiedziała Anita Sowińska podczas ostatniej debaty nt. systemu kaucyjnego w redakcji „Rzeczpospolitej”. Ministerstwo już dziś bada stan przygotowań do uruchomienia systemu kaucyjnego za pomocą ankiet i zapewnia, że chce wzmocnić dialog z operatorami także w nadchodzących pierwszych miesiącach działania systemu.
Dotąd zarzutów wobec całego procesu powoływania operatorów nie brakowało. Zgodnie z duchem ustawy stosowne spółki miały zostać powołane przez firmy napojowe, czyli producentów napojów, ewentualnie handel, który też wprowadza marki własne. Jednak dwie pierwsze spółki, które uzyskały licencje, sprzedały śladowe wręcz ilości napojów, by spełnić warunek ustawowy. Branża producentów komentowała często, nie bez złośliwości, że operatorem można zostać, sprzedając „zgrzewkę wody mineralnej”. Jak często opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej”, ministerstwo nie znało wielkości sprzedaży napojów dokonanej przez kandydatów na operatorów, nawet o to nie pytało. Nawet ono nie spodziewa się jednak, że wszyscy producenci napojów wejdą do systemu od początku roku, zaangażowanie rynku szacuje się na 10–20 proc.