Gwałtowny skok polskiego eksportu do Ukrainy. Co sprzedajemy?

Eksport Polski do Ukrainy podskoczył w ub.r. aż o 55 proc., w dużej mierze za sprawą paliw i broni. Wzrost importu z Ukrainy nieco zwolnił. Łącznie miało to pozytywny wpływ na wzrost PKB Polski.

Publikacja: 27.03.2023 14:54

Gwałtowny skok polskiego eksportu do Ukrainy. Co sprzedajemy?

Foto: Bloomberg

Wpływ rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie na wymianę handlową tego kraju z Polską przeanalizowali ekonomiści z Credit Agricole Bank Polska. „Bezpośrednio po wybuchu wojny obserwowane było załamanie eksportu z Polski do Ukrainy (…). Niemniej jednak strumień eksportu towarów został szybko (i z nawiązką) odbudowany. W okresie maj-grudzień rósł on przeciętnie w tempie 77,7 proc. rok do roku” – napisali w poniedziałkowym raporcie.

Czytaj więcej

Firmy w Ukrainie walczą o przetrwanie i planują powojenną przyszłość

W całym 2022 r. sprzedaż towarów do Ukrainy zwiększyła się (w ujęciu nominalnym) o 55,1 proc., po zwyżce o 19,6 proc. w 2021 r. Jak wyliczają ekonomiści z CA BP, aż 25,1 pkt proc. do dynamiki eksportu z Polski do Ukrainy dodała sprzedaż paliw mineralnych, olei mineralnych i produktów ich destylacji. Na drugim miejscu pod tym względem była broń i amunicja, która podbiła dynamikę eksportu za wschodnią granicę o 12,8 pkt. proc. Innymi słowy, gdyby nie wzrost sprzedaży w tych dwóch kategoriach, eksport z Polski do Ukrainy wzrósłby w ub.r. o nieco ponad 17 proc.

„Warto zwrócić uwagę na to, że wzrost dynamiki eksportu z Polski do Ukrainy w 2022 r. był w dużej mierze bezpośrednio powiązany z wybuchem wojny w Ukrainie i zrealizował się w ramach kategorii obejmujących różnego rodzaju pomoc i wsparcie (militarne, humanitarne) dla Ukrainy” – wskazują ekonomiści z zespołu Jakuba Borowskiego.

Mniej stali, więcej zboża

Import z Ukrainy do Polski nie przeżył załamania po wybuchu wojny, rósł stale w tempie co najmniej 10 proc. rok do roku, przy czym pod koniec ub.r. ten wzrost wyraźnie przyspieszył. W rezultacie nominalna wartość tego importu podskoczyła o 42,7 proc., po zwyżce o 65 proc. rok wcześniej.

Wyhamowanie wzrostu importu z Ukrainy w stosunku do 2021 r. to efekt tego, że niektóre z towarów pochodzących z tamtejszego rynku stały się niedostępne. Dotyczy to np. „żeliwa i stali”. Tąpnięcie wartości importu w tej kategorii odjęło od dynamiki importu towarów ogółem niemal 40 pkt proc. Kolejnych 7,5 pkt proc. odjął spadek przywozu rud metali itp.

Jednocześnie znacząco zwiększyły się polskie zakupy towarów żywnościowych z Ukrainy, przede wszystkim zbóż, nasion i owoców oleistych, roślin przemysłowych, tłuszczy i olejów, paszy itp. Łącznie import żywności dodał około 30 pkt proc. do rocznej dynamiki importu towarów z Ukrainy.

Czytaj więcej

Anatolij Kinach, były premier Ukrainy: Polska stała się partnerem numer jeden

Ekonomiści z Credit Agricole zwracają w tym kontekście uwagę na kontrowersje związane z gwałtownym wzrostem importu zbóż z Ukrainy (do 2,45 mln ton z 0,06 mln ton w 2021 r.). Przede wszystkim chodzi o spadek cen zbóż w Polsce, szczególnie na wschodzie kraju, w oderwaniu od tendencji globalnych. „Obecnie trwają prace polskiego rządu w porozumieniu z Komisję Europejską polegające na wsparciu poszkodowanych rolników pomocą publiczną w wysokości ok. 900 mln zł” – napisali analitycy z CA BP w raporcie.

Biorąc pod uwagę cały 2022 r., Ukraina stała się dziewiątym największym odbiorcą towarów eksportowanych z Polski (z udziałem 2,8 proc. w całości polskiego eksportu), podczas gdy rok wcześniej była dopiero na 15. miejscu (2,2 proc.). Ale w samym IV kwartale ub.r. udział Ukrainy w polskim eksporcie wynosił już 3,6 proc., co dawało jej 7. miejsce pod tym względem.

„W przypadku importu Ukraina również zwiększyła swoją rolę, jednak zmiany te nie były aż tak znaczące. Udział importu z Ukrainy do Polski w całości polskiego importu zwiększył się z 1,4 proc. w 2021 r. do 1,6 proc. w 2022 r., co pozwoliło na awans z 16. miejsca na 15.” – napisali autorzy poniedziałkowej analizy.

Awans Ukrainy na liście partnerów handlowych Polski

Ekonomiści z Credit Agricole szacują, że przyspieszenie polskiego eksportu towarów do Ukrainy i spowolnienie importu z Ukrainy mogło podbić wzrost PKB Polski o 0,4 pkt proc. pomiędzy 2021 r. i 2022 r. (to oznacza, że bez tego efektu, wzrost PKB Polski w 2022 r. przy innych warunkach niezmienionych wyniósłby 4,5 proc. zamiast 4,9 proc.).

Ożywieniu handlu z Ukrainą w 2022 r. towarzyszyło załamanie intensywności wymiany handlowej Polski z Rosją i Białorusią. „Uwzględniając te efekty łącznie ze zmianą wymiany handlowej z Ukrainą, szacujemy, że wojna w Ukrainie podbiła dynamikę PKB w 2022 r. o 1,5 pkt. proc. w porównaniu do 2021 r. Był to głównie efekt spadku importu z Rosji” – wskazują ekonomiści z CA BP. Zastrzegają się jednak, że ten szacunek dotyczy tylko skutków zmian w wymianie handlowej między Polską a Ukrainą, Rosją i Białorusią.

„Pomijany jest tu szeroki zakres negatywnych konsekwencji wybuchu w wojny w Ukrainie na tempo wzrostu gospodarczego w Polsce (m.in. niekorzystny dla inwestycji wzrost niepewności, wzrost cen oddziałujący w kierunku zmniejszenia siły nabywczej gospodarstw domowych i konsumpcji), a także pozytywny wpływ napływu uchodźców z Ukrainy na konsumpcję” – czytamy w poniedziałkowej analizie.

Wpływ rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie na wymianę handlową tego kraju z Polską przeanalizowali ekonomiści z Credit Agricole Bank Polska. „Bezpośrednio po wybuchu wojny obserwowane było załamanie eksportu z Polski do Ukrainy (…). Niemniej jednak strumień eksportu towarów został szybko (i z nawiązką) odbudowany. W okresie maj-grudzień rósł on przeciętnie w tempie 77,7 proc. rok do roku” – napisali w poniedziałkowym raporcie.

W całym 2022 r. sprzedaż towarów do Ukrainy zwiększyła się (w ujęciu nominalnym) o 55,1 proc., po zwyżce o 19,6 proc. w 2021 r. Jak wyliczają ekonomiści z CA BP, aż 25,1 pkt proc. do dynamiki eksportu z Polski do Ukrainy dodała sprzedaż paliw mineralnych, olei mineralnych i produktów ich destylacji. Na drugim miejscu pod tym względem była broń i amunicja, która podbiła dynamikę eksportu za wschodnią granicę o 12,8 pkt. proc. Innymi słowy, gdyby nie wzrost sprzedaży w tych dwóch kategoriach, eksport z Polski do Ukrainy wzrósłby w ub.r. o nieco ponad 17 proc.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sprawa zboża z Ukrainy w Polsce. Minister rolnictwa mówi, że to nie on jest winien
Handel
Mają dość Biedronki i Lidla. Sojusz handlowy dużych sieci
Handel
W dekadę zniknie dwie trzecie e-sklepów
Handel
Europa ma dość. Szlaban na taniznę z Chin
Handel
Amazon przełamuje bariery. Nowy program umożliwia niewidomym pracę w magazynie
Handel
Znane warszawskie centrum handlowe w poważnych tarapatach