Niemcom chodzi przede wszystkim o handel. Polska stawia na pierwszym miejscu bezpieczeństwo. Francja myśli przede wszystkim o większej autonomii czy wręcz niezależności strategicznej Unii, po dojściu do władzy Donalda Trumpa. Już tylko te trzy przykłady pokazują, jak różna jest reakcja państw Wspólnoty na zaporowe cła, jakie szykuje prezydent elekt.
Pełne kompetencje w zewnętrznej polityce handlowej ma Komisja Europejska. Tyle mówi teoria. W praktyce los jej propozycji w Radzie UE zależy od stanowiska państw członkowskich, w tym tych najważniejszych.