Inflacja znowu w lipcu skoczyła w górę. Ceny są przeciętnie wyższe o  4,2 proc. w porównaniu do tych sprzed roku. Najbardziej wzrosły koszty utrzymania mieszkań i domów (prawie o 8 proc.).

Z badania Prudential Family Index: wynika, że już w zeszłym roku większość osób poczyniła jakieś oszczędności. Tylko nieliczni (11 proc.) nic nie zmienili ani ze swoich zwyczajów, ani zakupów. Przy czym więcej jest takich osób młodszych (25-34 lata) niż o dekadę starszych (8 proc.)

Czytaj więcej

Inflacja ponownie przebiła granicę celu NBP. Najnowsze dane GUS

Jak ograniczamy zakupy?

Prawie połowa ankietowanych przyznała, że ogranicza zakupy spontaniczne i zastanawia się na ile dany towar jest im naprawdę potrzebny. Najczęściej mniej kupowaliśmy nowych ubrań - ograniczało się w ten sposób 36 proc. mężczyzn i 44 proc. kobiet. Ale też jeśli cena produktu była atrakcyjna – kupowaliśmy na zapas, lub czekamy na promocję. Bo na obniżone ceny „polowała” co czwarta kobieta i co trzeci mężczyzna. Dodatkowo co czwarta ankietowana osoba zmieniła swoje przyzwyczajenia i poszukała tańszych zamienników ulubionych produktów żywnościowych.

Z których usług zrezygnowaliśmy?

Rosnące ceny spowodowały, że co czwarty mężczyzna i co piąta kobieta naprawia stare sprzęty czy ubrania zamiast kupować nowe. Ale też co piąty respondent (tak kobiety jak mężczyźni) zrezygnowali z wakacyjnych wyjazdów. 30 proc. pań i 22 proc. mężczyzn zrezygnowało lub rzadziej korzysta z usług fryzjerów czy kosmetyczek.

Wysokie koszty utrzymania mieszkań i domów skłoniły prawie co trzecią osobę do analizy zużycia prądu, oszczędnego ogrzewania pomieszkań (17 proc.) czy nawet zamiany kąpieli w wannie na prysznic (co dziesiąty mężczyzna i co siódma kobieta).

Z badania wynika także, że inflacja ma znaczenie dla życia towarzyskiego: ponad 40 proc. pań i co trzeci pan rzadziej zamawiają jedzenie z restauracji, a 17 proc. rzadziej zaprasza gości i organizuje przyjęcia.

Czytaj więcej

Polska gospodarka mocno przyspiesza. GUS podał najnowsze dane o PKB

Czego się spodziewamy?

Dodatkowo co dziesiąty mężczyzna i co jedenasta kobieta korzysta ze zgromadzonych oszczędności by mieć wystarczająco pieniędzy na bieżąca konsumpcję.

Respondentów zapytano o przewidywania najbliżej przyszłości: roku dwóch. Więcej jest optymistów, którzy uważają, że ich sytuacja finansowa się poprawi (40 proc.) niż pogorszy (17 proc.). Co czwarta osoba nie spodziewa się zmian, a 19 proc. nie umie przewidzieć.