Gospodarka nie podzieli opozycji. Politycy są dogadani co do tworzenia nowego rządu

Rozmowy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy o programie gospodarczym nie muszą być bardzo trudne.

Publikacja: 18.10.2023 03:00

Kto zostanie premierem nowego rządu

Kto zostanie premierem nowego rządu

Foto: Bloomberg

Szefowie ugrupowań opozycji demokratycznej zgodnie twierdzą, że są dogadani co do tworzenia nowego rządu. Dysponują potrzebną do tego większością głosów w parlamencie. Alternatywy dla nich nie widać. W tej sytuacji wkrótce rozpoczną się zapewne rozmowy o wspólnym programie dla nowego rządu. Wyprzedzając nieco te wydarzenia, wzięliśmy pod lupę kwestionariusze z pytaniami o ważne kwestie gospodarcze, które przed wyborami wypełniły dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” wszystkie ogólnopolskie komitety wyborcze. Na ich podstawie spróbowaliśmy opisać zręby prawdopodobnego programu gospodarczego nowego rządu.

Punkty bezsporne

Większość ekonomistów, z którymi rozmawialiśmy przed wyborami i już po nich, jako pierwsze zadanie dla rządu wskazywała naprawienie relacji z Komisją Europejską i działania na rzecz odblokowania przyznanych Polsce unijnych pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. To 23 mld euro w dotacjach oraz 11,5 mld euro pożyczek, po które nie możemy sięgnąć z powodu sporu rządu PiS z KE o praworządność. Takie działania zapowiedziały też wszystkie ugrupowania, które najpewniej wkrótce utworzą rząd. Ekonomiści są zgodni: pieniądze z KPO pozwolą rozkręcić potrzebne gospodarce inwestycje, wesprą wzrost gospodarczy, pomogą walczyć z inflacją, a także ustabilizować sytuację finansów publicznych. Ich przegląd i porządkowanie to też jedno z pierwszych działań nowego rządu.

Wszystkie ugrupowania, które będą tworzyć nowy rząd, stanowczo odrzuciły możliwość podnoszenia wieku emerytalnego. Demografia jest jednak nieubłagana, nasze społeczeństwo szybko się starzeje, a firmy już dziś narzekają na brak rąk do pracy. Spodziewać się więc można zachęt do pozostawania na rynku pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego. I polityki imigracyjnej, która pozwoli zasilać rynek pracy pracownikami z zewnątrz dobranymi do jego potrzeb.

Cieszyć się mogą nauczyciele i pracownicy budżetówki. Mogą liczyć na szybkie i znaczące podwyżki wynagrodzeń, a w przyszłości także ich waloryzację.

Czytaj więcej

Donald Tusk kandydatem na premiera. Decyzja zarządu PO już w czwartek

Zapowiadają się także duże ułatwienia dla firm. Wśród nich urlop dla przedsiębiorców, zapłata VAT dopiero po otrzymaniu zapłaty za fakturę czy powrót do starego sposobu naliczania składki zdrowotnej.

Z pewnością możemy też liczyć na uwolnienie, przynajmniej częściowe, zakazu handlu w niedzielę. Praca w niedzielę będzie zapewne dobrowolna i opłacana wyżej niż w zwykłe dni. Będzie też w zamian dodatkowy dzień wolny w tygodniu. Tak przynajmniej zapowiadały KO, Trzecia Droga i Lewica.

Ważnym elementem programu gospodarczego nowego rządu będzie oczywiście energetyka. Tu spodziewać się należy zwrotu w kierunku energii odnawialnej i usunięcia kłód, które rzucał jej pod nogi obecny rząd. Wszystkie ugrupowania rysującej się nowej koalicji rządowej mówiły o zielonej transformacji naszej energetyki. Jej częścią będzie najpewniej energetyka atomowa. Czeka nas pewnie także przyspieszenie odchodzenia od węgla.

Zmiana rządów oznacza też najprawdopodobniej poprawę klimatu wokół unijnej waluty. Wprawdzie na nasze pytanie o przyjęcie euro KO, Trzecia Droga i Lewica odpowiedziały, że to zależy, ale ich ostrożność budził przede wszystkim obecny brak gotowości naszej gospodarki do tej operacji. Przejście na euro zapewne znajdzie się na celowniku nowego rządu, bo Polska pozostaje jednym z niewielu już krajów unijnych bez tej waluty.

Można się też spodziewać przynajmniej częściowego odejścia od tzw. podatku Belki.

Czytaj więcej

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak o 800 plus: „Nic co dane, nie będzie odebrane”

Kwestie sporne

Mogą się pojawić dyskusje o przyszłości transferów socjalnych. Wprawdzie KO, Trzecia Droga i Lewica zapowiedziały utrzymanie istniejących programów, ale przede wszystkim 500+ i obietnicy 800+. Co do 13., a zwłaszcza 14. emerytury wydaje się, że już takiej zgody nie było, choć przed wyborami politycy wypowiadali się na ten temat bardzo ostrożnie.

Wszystko to rozwiązania szalenie kosztowne dla budżetu, przy tym rozdawane „jak leci”. Ekonomiści od dawna zalecali rewizję kryteriów przyznawania tych świadczeń i można się spodziewać, że ona nastąpi. Jej celem miałaby być poprawa efektywności świadczeń, adresowanie ich tam, gdzie rzeczywiście są potrzebne, no i obniżenie ich kosztów dla finansów publicznych. Lewica zapowiedziała wprowadzenie mechanizmu waloryzacji świadczeń socjalnych, co może, ale nie musi, tym planom zaszkodzić.

Ekonomiści mówią o potrzebie odpolitycznienia gospodarki. I dość zgodnie podpowiadają, że najlepszym na to sposobem jest prywatyzacja firm należących do państwa. Potrzebę odpolitycznienia dostrzegają też przyszli koalicjanci rządzący, ale o szczegółach działań do niej zmierzających mówili raczej ostrożnie.

Spory mogą wzbudzić także rozmowy o podatkach. Mamy tu m.in. kosztowną zapowiedź podwyższenia kwoty wolnej od podatku. I obniżkę VAT. Ale mamy też plan wprowadzenia większej progresji w PIT, czyli dociążenie osób z wyższymi dochodami, które nie wszystkim przyszłym koalicjantom musi się podobać. Poza wszystkim nikt po stronie dotychczasowej opozycji nie wie tak naprawdę, jaki jest rzeczywisty stan finansów publicznych i na co będzie stać nowy rząd.

Czytaj więcej

Wybory kluczowe dla gospodarki. Jakie wyzwania czekają nową kadencję?

O to nie pytaliśmy, ale…

W naszym kwestionariuszu nie pytaliśmy o programy mieszkaniowe. Będzie to jednak z pewnością jeden z ważnych punktów programu gospodarczego nowego rządu. Koalicja Obywatelska zapowiadała kredyt 0 proc. PiS odpowiedział na to kredytem 2 proc., który nawet zdążył wdrożyć. Czy zero wyprze dwójkę?

Mieszkania to bardzo ważny element programu Nowej Lewicy i Trzeciej Drogi. Wśród obietnic znalazło się uwolnienie gruntów pod budowę i znaczące ułatwienia dla samorządowych inwestycji mieszkaniowych pod wynajem. Miałoby to się przyczynić do trwałego zwiększenia podaży lokali, a w efekcie może także obniżenia ich cen. KO proponowała też dopłaty do wynajmu. Wydaje się, że propozycje te się nie wykluczają i można z nich stworzyć spójny program mieszkaniowy.

Szefowie ugrupowań opozycji demokratycznej zgodnie twierdzą, że są dogadani co do tworzenia nowego rządu. Dysponują potrzebną do tego większością głosów w parlamencie. Alternatywy dla nich nie widać. W tej sytuacji wkrótce rozpoczną się zapewne rozmowy o wspólnym programie dla nowego rządu. Wyprzedzając nieco te wydarzenia, wzięliśmy pod lupę kwestionariusze z pytaniami o ważne kwestie gospodarcze, które przed wyborami wypełniły dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” wszystkie ogólnopolskie komitety wyborcze. Na ich podstawie spróbowaliśmy opisać zręby prawdopodobnego programu gospodarczego nowego rządu.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Wielka ulga dla Ukrainy. Kredytodawcy poszli na ugodę
Gospodarka
Joe Biden poza wyścigiem o Biały Dom. Oto jak zareagują rynki
Gospodarka
Dlaczego wielka finansjera z Wall Street woli Donalda Trumpa?
Gospodarka
EBOiR ma strategię dla Polski. Jest nowy priorytet
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Gospodarka
Popłyną wielkie pieniądze z Unii dla Ukrainy. Ale jest jeden problem