Najwyższa Izba Kontroli prowadzi od listopada 2020 r. kontrolę S/20/004 dotyczącą działalności PFN. Fundacja została powołana pod koniec 2016 roku. Miała promować wizerunek Polski za granicą, budować polską markę i promować naszą gospodarkę wykorzystując fundusze dużych spółek skarbu państwa. Siedemnaście taki spółek - fundatorów (m.in. PKN Orlen, KGHM, PKO BP, Totalizator Sportowy) zobowiązało się do dokonania wpłat - do 2026 r. PFN  łącznie powinna otrzymać ponad 633 mln zł. Niemal natychmiast po rozpoczęciu działalności PFN stała się obiektem krytyki ze strony opozycji, która postulowała jej likwidację. Kwestionowana jest legalność utworzenia, finansowania i wydatków PFN.

- W ten sposób powstała jednostka organizacyjna, która zasilana środkami ze Spółek Skarbu Państwa podejmuje samodzielne decyzje w przedmiocie wydatkowania środków przekazanych jej przez podmioty z udziałem Skarbu Państwa. Konieczność zaprowadzenia większej transparentności wydatków Polskiej Fundacji Narodowej jest częstym tematem dyskusji publicznej oraz przedmiotem uwag i zastrzeżeń części przedstawicieli klasy politycznej czy urzędników państwowych - wskazuje NIK.

Izba, jako tzw. strażnik publicznego grosza, postanowiła sprawdzić jak zgromadzone wpłaty są wydatkowane.

- Pomimo upływu kolejnych wyznaczanych terminów Zarząd Fundacji nie zapewnił kontrolerom Izby dostępu do dokumentów umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych w założonym zakresie. Dlatego Najwyższa Izba Kontroli postanowiła złożyć zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na udaremnieniu (także utrudnianiu) przeprowadzenia kontroli - informuje w komunikacie Najwyższa Izba Kontroli.

Chodzi o przestępstwo wskazane w art. 98 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli: „Kto osobie uprawnionej do kontroli, o której mowa w niniejszej ustawie, lub osobie przybranej jej do pomocy, udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, w szczególności przez nieprzedstawienie do kontroli dokumentów lub materiałów, nie informuje bądź niezgodnie z prawdą informuje o wykonaniu wniosków pokontrolnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3."

O podejrzeniach wobec PFN został poinformowany wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, który z urzedu nadzoruje PFN, oraz prezydent Miasta Stołecznego Warszawy jako właściwy organ w świetle ustawy o Fundacjach.