Meridiam wyłożył na budowę autostrady do granicy z Niemcami 150 mln euro.
Thierry Deau:
Tak. I były to dobrze wydane pieniądze.
Jakie środki chcecie zainwestować teraz? Obecnie zarządzamy portfelem o wartości 2 mld euro. Właśnie skończyliśmy zbierać kolejny 1 mld euro, który chcemy zainwestować m.in. w Europie Środkowej. Polska jest krajem pierwszego wyboru. Szukamy dostępnych projektów.
Dlaczego Polska?
Bo to jedna z największych europejskich gospodarek, z jednym z największych deficytów nowoczesnej infrastruktury w stosunku do potrzeb. Jest też jedną z nielicznych gospodarek europejskich, które się rozwijają, nawet w czasie kryzysu. Obserwuję rozwój Polski od 1995 roku i widzę, jak wiele już się zmieniło. Ale wiele jeszcze jest do zrobienia.
Do kiedy musimy przedstawić listę projektów? Będzie dobrze, jeśli powstanie ona w ciągu pięciu lat.
O jakich projektach mówimy?
O wszystkich inwestycjach realizowanych w ramach partnerstwa publiczno-prywatne- go. Możemy inwestować w lotniska, porty morskie, szeroko rozumianą infrastrukturę socjalną, czyli szkoły, uniwersytety, posterunki policji czy sądy. Atrakcyjne dla nas są też oczyszczanie ścieków czy spalarnie śmieci.
A projekty kolejowe?
Jak najbardziej. Mamy w Europie dwa projekty kolejowe. Jeden to budowa szybkiej kolei we Francji, cały projekt jest wart 8 mld euro. Finansowanie zostało zamknięte w czerwcu tego roku. Kolejną inwestycją, która powinna zostać domknięta na początku grudnia, jest linia tramwajowa w Nottingham w Wielkiej Brytanii. Chętnie angażujemy się w projekty transportowe. Wzrost zainteresowania rozwojem kolei to nowy trend w Europie. Dużo współpracujemy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym i Komisją Europejską. Dla tych instytucji liczy się zmniejszenie emisji CO2. W ciągu najbliższych lat takie projekty, będą głównymi w Europie.
Jakie jest nastawienie polskiego rządu do współpracy z partnerami prywatnymi?
Pierwsze kroki zawsze są trudne dla każdego kraju. To nowy, zupełnie inny od tradycyjnego, sposób na zapewnienie usług publicznych. Zanim rząd przystąpi do współpracy z partnerem prywatnym, musi zebrać gruntowną wiedzę na ten temat. Polska ten krok oraz pierwsze doświadczenia ma już za sobą i wnioski są pozytywne. Przykładem jest budowa autostrady A2 do niemieckiej granicy – projekt zrealizowany w rekordowo krótkim czasie i zgodnie ze wszystkimi międzynarodowymi standardami. To powinno skłonić polski rząd do kontynuacji tego trendu.
Jakie największe trudności napotykają w Polsce chętni do angażowania się w PPP. Co musi się zmienić, by środowisko było dla nich bardziej przyjazne?
Już się zmienia. Musi wzrosnąć pewność rządu co do korzyści płynących z partnerstwa publiczno-prywatnego. Rozmawiamy na ten temat.
Co jest ważne dla Meridiam, aby zaangażować się we współpracę z rządem?
Zależy nam na partnerstwie. To długotrwałe małżeństwo, a nie przelotna relacja. Podpisujemy kontrakt na 30 lat, potrzebujemy przejrzystych zasad, które zapewniają poczucie bezpieczeństwa. Jasne muszą być wzajemne prawa i obowiązki obu stron. W kontrakcie trzeba również określić sposób rozwiązywania ewentualnych sporów, jeżeli się one pojawią. Najważniejsze to ustalić trwałe zasady współpracy, nie zmieniane w czasie trwania kontraktu.
Na światowym rynku są pieniądze, które można pozyskać na projekty PPP?
Pieniądze są dostępne, jeżeli jest odpowiednia atmosfera do inwestowania. Projekty infrastrukturalne realizowane w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego są też dobrą okazją dla polskich funduszy emerytalnych do zainwestowania w rozwój własnego kraju. W ten sposób przyczyniają się do poprawienia standardu życia kolejnych pokoleń, a zgromadzone pieniądze zarabiają i napędzają gospodarkę.
Tymczasem do Europy dociera druga fala kryzysu. To dwie rożne rzeczy. Banki będą zmniejszać swoje zaangażowanie w inwestycje, ale pieniądze, i to duże, mają inwestorzy instytucjonalni. Oni mogą zostać nowymi kredytodawcami. Na pewno będą zainteresowani kupowaniem obligacji infrastrukturalnych, jeżeli takie pokażą się na rynku.
Thierry Déau ukończył Ecole Nationale des Ponts et Chaussées w Paryżu.
W 1994 r. związał się z Egis Projects, gdzie zarządzał projektami infrastrukturalnymi, a od 2001 r. był jego prezesem. W 2004 r. rozpoczął tworzenie Meridiam, którym zarządza do dziś.