Jedną z najważniejszych nowości jest Zintegrowany Plan Inwestycyjny (ZPI), który zastąpi uchwałę w sprawie lokalizacji inwestycji. Będzie go uchwalała rada gminy na wniosek inwestora, po negocjacjach i zawarciu umowy urbanistycznej. Co ważne i nowe, po konsultacjach z jej mieszkańcami. A ponieważ umowa ta będzie określała zasady i warunki realizacji inwestycji oraz zobowiązania stron po przeprowadzeniu uproszczonej procedury planistycznej, gmina będzie mogła postawić swoje dowolne warunki wyrażenia zgody na inwestycję.

– Dla inwestorów może się to wiązać z ryzykiem poniesienia większych kosztów. ZPI ma zapewnić większy wpływ gmin na kształtowanie nie tylko zabudowy, którą planuje inwestor, ale też infrastruktury społecznej, tj. szkoły, drogi, tereny rekreacyjne – mówi ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich Przemysław Dziąg. – W mojej ocenie ta nie będzie musiała być powiązana z planowaną inwestycją, o którą będzie ubiegał się inwestor. W konsekwencji gminy mogą zgadzać się na podpisanie umów urbanistycznych z deweloperami na dowolnych warunkach. Przykładowo, gdy ten zobowiąże się do sfinansowania dodatkowej inwestycji z zakresu zadań publicznych, np. szkoły, parku lub drogi i przeniesienia ich własności na gminę.

Czytaj więcej

Gminy nie potrzebują kasy fiskalnej do sprzedaży węgla

Podobnego zdania jest radca prawny Konrad Młynkiewicz z Kancelarii Filipiak Babicz Legal.

– Niestety, o ile w specustawie mieszkaniowej porozumienie z gminą miało charakter fakultatywny i co do zasady miało być zawierane w celu spełniała standardów urbanistycznych (gminnych lub lokalnych), to w przypadku projektowanych przepisów dotyczących ZPI umowa urbanistyczna ma być zawierana każdorazowo. Tym samym nie będzie możliwości uchwalenia planu bez zobowiązania się do jakiegoś rodzaju świadczenia na rzecz gminy – tłumaczy mec. Młynkiewicz. W jego ocenie takie regulacje mogą oznaczać, że instytucja ta będzie miała zastosowanie wyłącznie do dużych inwestycji budowlanych, albowiem tylko takie będą w stanie udźwignąć dodatkowy ciężar finansowy.

Negocjacje mogą być nie tylko kosztowne, ale i czasochłonne. W opinii prawniczki Alicji Sławińskiej z kancelarii B2RLaw Jankowski Stroiński Zięba i Partnerzy może się okazać, że uchwalenie planu będzie w istocie trudniejsze niż uzyskanie przez inwestora zgody na realizację inwestycji w ramach lex deweloper.

Zdaniem jednak Pawła Kopytowskiego z kancelarii Graś i Wspólnicy, niekoniecznie. Możliwe, że rozwiązania te sprawią większą przychylność gmin w stosowaniu ZPI niż dotychczasowych uchwał w trybie lex deweloper.

Etap legislacji: przed Stałym Komitetem Rady Ministrów